31 grudnia 2012

DENKO - grudniowe zużycia


Jest to już piąte denko na moim blogu, a zarazem ostatnie w tym roku. 
Dalej z rozmiarami sporymi, co mnie bardzo cieszy! :)
Zużyte aż 3 szampony do włosów.



1. DAX Perfecta masło do ciała regenerujące. masło kakaowe + koenzym Q10 - kupiłam go wraz z masłem, o którym pisałam w tym denku. Ten akurat okazał się lepszy niż swój poprzednik. Nawilżał, lepiej się wchłaniał niż wersja z czekoladą. Zapach typowy dla takich kakaowych maseł. Ogólnie nie polubiłam się z tymi masłami Perfecty i nie skuszę się na inne wersje zapachowe.
nie kupię ponownie

2. JOHNSON'S Baby krem intenstywnie pielęgnujący - tego przyjemniaczka otrzymałam w paczuszce z próbkami od Johnson'a. Zużyłam ten krem do pielęgnacji dłoni. Ma cudowny skład. Gliceryna na drugim miejscu w składzie, później oleje i inne ładne składniki. Pewnego dnia co trochę nakładałam krem na dłonie w dużej ilości i to pomogło mi z szorstką już i suchą skórą na dłoniach. Efekt utrzymuje się któryś dzień z kolei. Służył mi też w torebce na co dzień. Ze względu na szybkie działanie:
kupiłabym ponownie

3. AVON Clearskin korektor antybakteryjny - korektor legenda. Używam go od dobrych kilku lat - odkąd pojawiły mi się problemy z cerą i wypryskami - czyli ok. 6-7 lat. Zużyłam już kilkanaście opakowań. Ma bardzo dobre działanie. Szybko zmniejsza pryszcze, nawet te podskórne gule. Stosuję go wyłącznie na noc. Niezastąpiony. Choć od kiedy zmienili mu opakowanie, na takie różowsze - działanie ma jakby słabsze. Wiem, bo używałam na zmianę tego białego i różowego - biały wydaje się mi być lepszy. Mam jeszcze pół opakowania kolejnego korektora. Mimo to:
kupiłabym ponownie

4. L'BIOTICA Biovax maski do włosów: do włosów blond i przetłuszczających się - pisałam o nich opinię w tym poście. Odsyłam Was do niego.
może kupię ponownie

5. Ziaja szałwiowa pasta do zębów bez fluoru - trochę neutralna pasta, nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Wolę pasty Ziaji, ale dla dzieci.
nie kupię ponownie

6. AVON Foot Works energizujący scrub do stóp z solą morską ''Morska Bryza'' - miał śliczny kolor, aż szkoda mi było go zużywać. Morski, z niebieskimi drobinkami, dość dużymi i jeszcze większymi czarnymi. Tarcie miał niezłe, ale są lepsze peelingi. Zapach specyficzny.
Jestem na etapie zużywania wszystkich kosmetyków do stóp z Avonu. Miałam tego sporo, docieram już do końca powoli. 
nie kupię ponownie

7. ISANA olejek pod prysznic - kolejne zużyte opakowanie. Uwielbiam go. Pisałam o nim też w tym denku. Oczywiście:
kupię ponownie

8. Marion ekskluzywne trio do dłoni, peeling, kąpiel, krem - bez szału, lubię te peelingi do rąk, ale w tym przypadku lepiej się spisuje zestaw z Perfecty z denka listopadowego. W marionie zbędna wydaje mi się kąpiel, czyli krok 2.
nie kupię ponownie

9. AUSSIE odżywka do włosów 3 minute miracle. reconstruction - lubię te odżywki z Aussie. Wcześniej miałam wersję colour. Pozostawiają włosy gładkie śliskie, PACHNĄCE - w tym przypadku cudowną gumą balonową (podobny efekt daje maska Stapiz Sleek Line repair). Są drogie na allegro, bo ceny dochodzą do 30 zł z przesyłką. Odkąd wiem, że maska Stapiz ma takie samo działanie jak odżywki Aussie, raczej nie kupiłabym ponownie ich, ale myślę, że jednak kiedyś to zrobię. Chcę wypróbować teraz wersje niebieskie/granatowe.
może kupię ponownie

10. BEBEAUTY peelingujący żel do mycia twarzy. skóra tłusta i mieszana - przyjemniaczek Biedronkowy. U mnei sprawdza się idealnie. Zmywa makijaż (fluidy, pudry z twarzy), nie radzi sobie jednak z demakijażem oczu, ale nikt nie powinien od niego tego wymagać. Ma delikatne drobinki peelingujące, co bardzo mi pasuje, bo mam do peelingowania z prawdziwego zdarzenia inny kosmetyk. Jednak drobinki te potrafią czasem mnie zatrzeć w pewnych miejscach :) Mam kupione już kolejne opakowanie, mimo to, kolejne:
kupie ponownie

11.  Alterra maska nawilżająca. granat i aloes - kolejne zużyte opakowanie. Nawilża włosy, ogranicza mi puch. Dalej używałam ją z odżywką Garnier masło karite i olejek awokado (OMO) - dalej idealny duet.
kupię ponownie

12. Barwa ziołowa. szampon brzozowy - idealny czyściak. Początkowo używałam go raz w tygodniu, ale pod koniec było to praktycznie codziennie. Mocno oczyszcza włosy, aż skrzypią. Cieszę się, że wiem, że istnieje. Mam już wersję pokrzywową. Kolejne opakowania:
kupię ponownie

13. Garnier odżywka. masło karite i olejek awokado - znowu, gdy skończyła mi się maska Alterra granat i aloes, skończyła się również i ona. 
Patrz punkt 11.
kupię ponownie

14. Alterra szampon. brzoskwinia i pszenica - pięknie i słodko pachnie. Dobrze sobie radził ze zmyciem olei, nawet po jednym razie mycia. Trochę denerwowała mnie jego konsystencja - za bardzo zbita i za bardzo galaretowata, wylatywała mi z ręki do wanny. Czasami nawet trudno było go wydostać z opakowania, bo nie chciał się wysunąć - trzeba go szybko łapać na rękę po naciśnięciu butelki - inaczej, wraca nam do niej. 
może kupię ponownie

15. Alterra szampon. makadamia i figa - zapach gruszkowaty, taki sobie. Nie radzi sobie zupełnie ze zmyciem olei, nawet po kilkakrotnym myciu. Nawet nie radzi sobie z myciem włosów bez oleju na nich. Konsystencja trochę rzadsza niż szamponu z pkt. 14. Jest okropny i nie raz o tym pisałam na blogu. Zupełnie nie polecam!
nie kupię ponownie

16. Soraya care control. maseczka silnie oczyszczająca drożdżowa - OPINIA TU
kupię ponownie


 Miałyście któryś z tych produktów? Co o nich sądzicie? 
Może macie takie samo zdanie o nich jak ja, bądź może zupełnie inne?

30 grudnia 2012

KORONA


Dzisiejsza skromna połowa korony zrobiona przeze mnie :)
Zdjęcia zostały zrobione po połowie dnia noszenia warkocza, więc może być on troszkę zgwałcony, mimo to - trzyma się.

Dawno na mojej głowie nie plotłam sobie żadnych warkoczy, dobierańców, splotków. Ani tutaj nie pokazywałam już dawno żadnej fryzury i ogólnie moich włosów z takiej perspektywy jak na poniższych zdjęciach.
Postanawiam wraz z nowym rokiem to zmienić. Od ścięcia włosów, nosiłam włosy najczęściej rozpuszczone, co w czasie świąt i większych wyjść wymagało użycia prostownicy na całej długości włosów. Chcę jakoś wyglądać na co dzień, ale nie palić włosów prostownicą, więc postanawiam tworzyć fryzury na swojej głowie. Skromne, bo skromne, ale żeby jakieś były. 
Ubolewam nad tym, że nie mogę zrobić cebulki na czubku głowy z krwi i kości. Wychodzi mi, ale bardzo uboga. Ale dość słodka :)





Warkocz sięgał trochę za ucho. Resztę włosów związałam w pół na ślimaczka.

*      *      * 

Wydaje mi się, że już kryzys zażegnałam. Dziękuję Wam wszystkim za przemiłe komentarze pod ostatnim postem. bardzo mi pomogły.
W tej chwili moje włosy mają się bardzo dobrze, co widać (mam nadzieję) na powyższych zdjęciach :)
Wczoraj wtarłam wcierkę Jantar w skórę głowy, dzisiaj również będę to robić. Wczoraj też zrobiłam sobie maskę z siemienia lnianego (żel). Tego chyba pragnęły moje włosy :)
A także ponownie zrobiłam sobie serum olejowe własnej roboty - taki jak w tym poście. Identyczny, ponieważ bardzo mi on służył pod koniec listopada.

Buziaki !

29 grudnia 2012

Tygodniowa spowiedź z pielęgnacji włosów (17) i ... kryzys?

O - odżywienie
M - mycie
Oh - ochrona

23.12. Niedziela
O1: odżywka Aussie reconstruction
 

M: szampon Alterra brzoskwinia i pszenica
O2: maska Biovax do włosów suchych i zniszczonych
Oh: odżywka jedwabna Sleek Line Stapiz

24.12. Poniedziałek
 

O1: oliwka BDFM 
M: szampon Alterra brzoskwinia i pszenica;
szampon pokrzywowy Barwa

 O2: maska repair Sleek Line Stapiz
Oh: odżywka jedwabna Sleek Line Stapiz

25.12. Wtorek
 

O1: odżywka Garnier olejek awokado i masło karite 
M: szampon pokrzywowy Barwa
 O2: maska repair Sleek Line Stapiz
Oh: odżywka jedwabna Sleek Line Stapiz

26.12. Środa
 

M: szampon pokrzywowy Barwa 
O: maska repair Sleek Line Stapiz
Oh: odżywka jedwabna Sleek Line Stapiz

27.12. Czwartek
 

M: balsam do kąpieli BDFM
 O1: maska do włosów suchych i zniszczonych Biovax
O2: odżywka b/s Joanna Naturia miód i cytryna

28.12. Piątek
O na noc: oliwka BDFM

29.12. Sobota
M: szampon pokrzywowy Barwa
O na 2h: maska: siemię lniane (żel) + maska Gloria
2:1
wcierka: Jantar


MAŁE PODSUMOWANIE:

1. W tym tygodniu codziennie myłam włosy. Mocno mi się przetłuszczały. Nie wiem czy spowodowane jest to przesuszeniem po rozjaśnianiu, czy czymś innym. Dla przykładu: w czwartek po południu myte włosy - w piątek rano już tłuste u nasady.
Być może włosy są już przeciążone maskami. Być może :)

2. Zdenkowałam szampon brzozowy Barwy, kupiłam pokrzywowy do włosów przetłuszczających się. No i przetłuszczają się szybciej.

3. Dzisiaj pora na maskę z siemienia lnianego. Moje krótkie włosy jeszcze tego nie miały. Dłuższym serwowałam ją raz w tygodniu. 
Potrzebuję błysku, mam nadzieję, że i tym razem go osiągnę.

4. Kondycja moich włosów po rozjaśnianiu pozostawia wiele do życzenia. Przy najsłabszych włosach (grzywka) kruszą się niesamowicie, łamią. 

Dużo prostowałam teraz włosy prostownicą. By jakoś wyglądać. 
Teraz muszę się liczyć ze skutkami.

5. Od 1 listopada piłam pokrzywę. Miałam pić ją bez przerw do końca stycznia. Niestety chyba mi się znudziła już. Jest to moja druga kuracja 3-miesięczna i chyba nie dam rady. Tym bardziej, że nie widziałam po niej większych efektów jeśli chodzi o włosy, a liczyłam na szybszy przyrost. 

To samo jeśli chodzi o tabletki Calcium Pantothenicum
Też kiepsko mi to idzie. 

6. Kiepsko idzie mi z olejowaniem włosów. Już od ok. 2-3 tygodni na moich włosach nie było żadnego treściwszego oleju.
Święta zawróciły mi w głowie.

Chyba spotkał mnie kryzys włosowy.

24 grudnia 2012

Wyniki rozdania na gwiazdkę!


 
Na początku chciałabym Wam życzyć spokojnych, przyjemnych, radosnych świąt Bożego Narodzenia, mnóstwa prezentów (tych kosmetycznych i tych nie), wytrzymałości ze swoimi włosami i pielęgnacją na nowy rok. 
Sukcesów we WŁOSOMANIACTWIE!

Życzę Wam tego z całego serca! :)

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 

A teraz zaległe wyniki rozdania. Zgłosiło się 19 osób, z czego pomysły na wygląd mojego bloga wysłało tylko 8, więc nagrodę wybrałam wśród tych 8 osób.



OILMEDICĘ OTRZYMUJE:



Za to, że poradziła mi najwięcej co do bloga. 
Jej pomysły i uwagi okazały się być dla mnie najpotrzebniejsze.

Serdecznie Ci gratuluję! Już skrobię do Ciebie e-mail po dane do wysyłki :)

22 grudnia 2012

Rozjaśniłam i podcięłam włosy + Tygodniowa spowiedź z pielęgnacji włosów (16)


Z dniem wczorajszym (21.12.) ponownie obcięłam włosy. Tym razem poszło tylko 1 cm, tnąc na równo końce włosów, a nie 20! ;) 
Rzuciłam na dalszy plan zapuszczanie włosów. Taka długość idealnie mi pasuje i dobrze się w niej czuję. Cały czas cieszę się z tego, na co zdecydowałam się 9. listopada, czyli na obcięcie dużej partii zniszczonych włosów.

Kilka razy pisałam Wam też, że chcę rozjaśnić włosy, bo tęsknie za jasnym blondem. I tak właśnie przyszły na moje włosy wczoraj pasemka. W tej chwili mam bardzo ładny i jasny kolorek na głowie. Tak jak chciałam! 
Włosy trochę oczywiście ucierpiały.

Fryzjerka jednak była pod wrażeniem gęstości moich włosów i tego, że są one już po części zdrowe. A chodzę do niej już od jakiegoś czasu i byłam u niej z moimi zniszczonymi strączkami i nie dawałam sobie ich obcinać! 
 Bejbików nie ruszała, a jest ich ogromna ilość!! :)

Efekty możecie zobaczyć już teraz :) 





To zdjęcie chyba najbardziej oddaje rzeczywisty kolor włosów.

 

 M - mycie
O - odżywienie
Oh - ochrona


16.12. Niedziela
(wieczór)
O na 2h: olejek Khadi w skórę głowy i na całą długość włosów
M: szampon Isana 'połysk jedwabiu'
O: maska Biovax do włosów suchych i zniszczonych

17.12. Poniedziałek

(rano)
Oh: jedwab CHI
(wieczór)
M: szampon Isana
'połysk jedwabiu'
 O: maska Biovax do włosów suchych i zniszczonych

18.12. Wtorek

M: szampon Isana 'połysk jedwabiu'
 O: maska Biovax do włosów suchych i zniszczonych;
płukanka do włosów ocet malinowy Marion

Oh: jedwab CHI

19.12. Środa
(3 nad ranem)
M: szampon Gliss Kur Ultimate repair (czarny)
O: odżywka Gliss Kur
Ultimate repair (czarna)

 20.12. Czwartek
M: szampon Isana
' połysk jedwabiu'
 O: emulsja do włosów Gloria

21.12. Piątek
M: szampon Alterra morela i pszenica
O: maska Biovax do włosów suchych i zniszczonych;

CIĘCIE I MALOWANIE

22.12. Sobota
 M: szampon Alterra morela i pszenica
O: maska Biovax do włosów suchych i zniszczonych

Oh: odżywka jedwabna Sleek Line Stapiz


MAŁE PODSUMOWANIE:

1. Prawie codziennie używałam maski Biovax do włosów suchych i zniszczonych. Bardzo ją lubię, a chciałam zregenerować włosy przed rozjaśnianiem ich i po. Lubię jej zapach i działanie - nawilża i wygładza moje włosy.

2. Używałam też szamponu Isana 'połysk jedwabiu' w wersji mini. 
Jest bardzo kiepski.

3. Wypróbowałam po raz pierwszy emulsję do włosów Gloria. Pierwsze wrażenie? Super! 

4. Tak samo po raz pierwszy użyłam czarnej (złoto-czarnej) serii Gliss Kur, z powodu takiego, ze wylądowałam w nie swoim mieszkaniu, a koleżanek, a włosy trzeba było czymś umyć ;) Ogólne wrażenie całkiem ok.


21 grudnia 2012

OLEJEK KHADI stymulujący wzrost włosów - opinia po 1,5 miesiąca używania (20 użyć)


Dziś napiszę Wam swoją wstępną opinię o olejku Khadi, który używałam po 1-4 razy w tygodniu w ciągu 1,5 miesiąca. 
Swój start z tym olejkiem miałam 1 listopada. 

Wyliczyłam do dnia dzisiejszego: 20 użyć
Zarówno w skórę głowy jak i na całą długość włosów.

Robię sobie przerwę od niego na okres świąteczny i stwierdziłam, że napiszę Wam jak na mnie (na moje włosy) podziałał.

  
OD PRODUCENTA
  • Wiele osób dotknął problem wypadania włosów. Dla nich firma Khadi przygotowała niezwykle skuteczne rozwiązanie - ziołowy Olejek Stymulujący Wzrost Włosów.
  • Wykonany na bazie oleju sezamowego, kokosowego i rycynowego.
  • Olej sezamowy wnika w głąb włosa, odżywiając go od cebulek aż po końce.
  • Olej kokosowy odżywia włosy.
  • Olej rycynowy przyspiesza wzrost włosów.
  • Amla nadaje włosom blask, wzmacnia, ochrania przed infekcjami skóry, usuwa łupież, przyśpiesza wzrost, zapobiega przedwczesnemu siwieniu i wypadaniu.
  • Bala wzmacnia włosy oraz nadaje im witalność.
  • Olej z wyciągiem z rozmarynu posiada silne właściwości odkażające, zapobiega powstawaniu infekcji skóry głowy oraz powstawaniu łupieżu.
  • Bhringaraj działa odżywczo na skórę głowy. Zapobiega wypadaniu włosów, łysieniu i siwieniu włosów oraz rozdwajaniu się końcówek. Sprawia, że włosy są miękkie oraz podatne na układanie
  • Brahmi nadaje sprężystość
  • Olej z nasion marchwi odżywia włosy.
Skład: Sesamum Indicum Oil (Sesamol), Cocos Nucifera Oil (Kokosnubol), Ricinus Communis Oil (Castrol), Eclipta Alba (Bringaraj), Bacopa Monnieri (Brahmi), Rosmarinus Officinalis Oil (Rosmarin), Citrullus Colycynthis (Koloquinthe), Sida Cordifolia (Bala), Butea Monosperma (Palasa), Gunja Abrus Precatorius (Gunja), Trigonella Foenum Graecum (Bockshornklee), Daucus Carota Oil (Karottenol), Cinnamomum Camphora (Kampfer), Vinca Rosea (Immergrun), Lanalool**, Limonene** - otrzymane z naturalnych olejków eterycznych



ODE MNIE

Opakowanie: Olejek dobrze się aplikuje, wylewając się równym strumieniem z butelki, która jednak tłuści się z biegiem czasu, lecz naklejki nie odpadają. Nic się z niej nie wylewa, a w czasie podróży mam pewność, że nic nie wycieknie.

Sposób użycia: Ja aplikuję olejek w taki sposób, że wylewam na oko ok. 2 łyżki na wieczko od słoika, maczam opuszki palców w oleju i nakładam jednym ruchem na kolejne przedziałki włosów (w skórę głowy). Wcieram, wykonuję masaż ręczny, później masaż masażerem. Na końcu nakładam jedną łyżeczkę stołową oleju na całą długość włosów. Wszystko zajmuje mi ok. 10 minut.

Zapach: Zdecydowanie mi nie przeszkadza. Jest mocny, ziołowy, ale bardzo mi się podoba.

Wydajność: Na zdjęciach widzicie zużycie olejku po 20 razach. Zostało 3/4 pojemności butelki. Nie należę do wydajnie używających kosmetyki osób, więc tak myślałam, że u mnie ta oszałamiająca podobno wydajność oleju Khadi, nie sprawdzi się u mnie :)

Działanie: 

BABY HAIR - Zacznę tu może od tego, że baby hair pojawiły mi się po wcieraniu Jantara. Było ich naprawdę sporo. 
Jednak po olejku Khadi też się pojawiły i to w większej ilości i w tych miejscach, gdzie Jantar sobie nie dał rady z BH (skronie, linia na czole). Są jakby grubsze, takie inne od tych BH po Jantarze. Grubsze i 'pewniejsze'.

PRZYROST WŁOSÓW - Przyznam, że liczyłam na BUM w przyroście, tym bardziej, że pozbyłam się tych 20 cm na długości. 
Zrobiłam sobie dzisiaj zdjęcie mokrych włosów, dla porównania ze zdjęciem sprzed prawie miesiąca, również mokrych włosów. I tu się zdziwiłam. Przyrost widać zdecydowanie. Wydaje mi się, że będzie t ok. 2 cm. 
Odrost jakby też mi przyśpieszył w ciągu 1 miesiąca.

Działanie na długość włosow - nie mogę się wypowiedzieć. Myślę, że to za krótki czas, bym cokolwiek zauważyła. Włosy miały błysk, jednocześnie puszyły się.

Włosy mokre. Różnica w kolorze włosów przez oświetlenie.

Na pierwsze efekty po olejku Khadi czekałam ok. 1 - 2 tygodni.

Poza tym: Troszkę zapychał mi skórę głowy, pojawiały się pojedyncze krostki. Miewałam z tym problem wcześnie, ale przy olejku Khadi był on większy. Mimo to nie przeszkadzało mi to.

Na początku obciążał mi włosy, ale wynikało to z mojej nieumiejętności spłukania go z włosów, do tego niedopasowania szamponu (nieszczęsny szampon Alterra makadamia i figa nie radził sobie z nim kompletnie, nawet po kilkakrotnym myciu). 

Po miesiącu używania zauważyłam zwiększone wypadanie włosów. Nie mam z tym problemów, więc to wypadanie, które się pojawiło oceniłabym na stopień umiarkowany. Wydaje mi się, że taka jest kolej rzeczy ;) W tej chwili to się uspokoiło.

Koszt: Za swoją butelkę zapłaciłam 55zł. Olejek kupiłam na allegro, odebrałam osobiście w sklepie w Tarnobrzegu.

CZY POLECAM? Oczywiście! Uwielbiam olejek Khadi za słodkie baby hair i przyrost włosów. Ciesze się z tych efektów, bo chcę zapuścić włosy, abym miała je same zdrowe, żadnych spalonych pasemek. Dzięki szybszemu przyrostowi - mogę szybciej cieszyć się zdrowymi włosami, jednocześnie obcinając te zniszczone partie i trzymać się tej długości włosów, która bardzo mi odpowiada (zdjęcie z 24.11.)

Tymczasem właśnie za godzinę uciekam do fryzjera na podcięcie końcówek i rozjaśnianie włosów. 
Trzymajcie kciuki! :)

16 grudnia 2012

RELAKS: misie do kąpieli - cynamon i guma balonowa


Przedstawiam Wam dwa cudowne, przecudowne misie wykonane przez Anię z bloga Wszystko to, co kobiety kochają :) 
Ania przysłała mi misie, abym przetestowała je. Dziękuję Ci Kochana!

Misie służą jako kule/bombki do kąpieli. Na początek zobaczcie, że są przesympatyczne naprawdę. Zrobiłam im małą sesję, zanim je brutalnie wykorzystałam w wannie ;)








brązowy miś - zapach waniliowy z dodatkiem cynamonu
Ten miś wygląda zdecydowanie jak przepyszny pierniczek świąteczny. Pachnie tak samo pysznie. Ten ciągle stoi mi na szafce. Dzięki temu wokół niego unosi się zapach świąt - cynamonu, który uwielbiam. Tak będzie stał chyba do wigilii, bo w wigilijny wieczór planuję spędzić z nim kąpiel. Jest boski!

INCI: Baking Soda, Citric Acid, Potato Starch, Cinnamon, Oil Mono, Vanilla Essentiat Oil, Aqua
 

biały miś - zapach gumy balonowej
Śnieżny miś, większy od brązowego. Zapach ten jest może delikatniejszy i słodszy od typowego zapachu gumy balonowej. Po wrzuceniu do wanny przyjemnie musuje i rozpuszcza się, robiąc w wodzie tłuste oczka, co bardzo lubię w tego typu produktach, bo wiem, że natłuści mi to ciało, a tym samym nawilży. Po kąpieli i wytarciu się ręcznikiem skóra była przyjemnie delikatna i nawilżona, pachniała jeszcze nieco po kąpieli.

INCI: Baking Soda, Citric Acid, Potato Starch, Kaolin, Oil Mono, Bubble Gum (smell), Aqua


Zapraszam na bloga Ani, tam dowiecie się więcej o samorobionych kulach do kąpieli i nie tylko! :)

15 grudnia 2012

Tygodniowa spowiedź z pielęgnacji włosów (15) + zdj. włosów


M - mycie
O - odżywienie
Oh - ochrona

10.12. Poniedziałek
(wieczór)
O1: odżywka Garnier olejek awokado i masło karite
M: szampon Alterra makadamia i figa
O2: maska Alterra granat i aloes

11.12. Wtorek
(rano)
Oh: jedwab CHI
(wieczór)
O na 4h: olejek Khadi w skórę głowy i na całą długość włosów
O
1: odżywka Garnier olejek awokado i masło karite
M: szampon wzmacniający Radical
O
2: maska Alterra granat i aloes

12.12. Środa
(wieczór)
O
1: krem do ciała kakao Isana
M: szampon Alterra makadamia i figa
O
2: maska bananowa Scandic
Oh: jedwab CHI

13.12. Czwartek
nic

14.12. Piątek
nic

15.12. Sobota
(rano)
O1: odżywka Garnier olejek awokado i masło karite
M: szampon wzmacniający Radical 
O2: maska Biovax do włosów suchych i zniszczonych
Oh: jedwab CHI


MAŁE PODSUMOWANIE:

1. Jak widzicie, ten tydzień w porównaniu do poprzednich jest bardzo skąpy. Spowodowane to jest moim brakiem czasu na wychodzenie gdziekolwiek (w czwartek i piątek), a tym samym mogę pozwolić włosom odpocząć lekko.

2. W tym tygodniu miałam swój pierwszy i drugi raz z szamponem wzmacniającym Radical. Co mogę o nim w tej chwili powiedzieć? Bardzo dobrze myje i zmywa olej za pierwszym razem. Włosy pozostawia dość sztywne.

3. W tym tygodniu zdenkowałam maskę Alterra granat i aloes i nieszczęsny szampon Alterra makadamia i figa. Dobija dna jedwab CHI.

4. Dawno już nie pokazywałam Wam aktualizacji włosowej. Pokazuję teraz jak mają się moje włosy na dzień dzisiejszy.

Przypomnę, że włosy obcięłam (ok. 20 cm) dnia 9. listopada. Dziś mamy już 15. grudnia. Wtedy włosy osiągały długość 32 cm. Dziś jest to (chyba) 34 cm. Ogólnie przyrostu nie widać. 

Włosy puszą się dalej, ale już w mniejszym stopniu. 

Kolejne podcinanie włosów i malowanie ich (rozjaśnianie balejażem lub jednym kolorem) zaplanowane mam na 21. grudnia.

z lampą
bez lampy

POZDRAWIAM!

8 grudnia 2012

Tygodniowa spowiedź z pielęgnacji włosów (14)


M - mycie
O - odżywienie
Oh - ochrona 

2.12. Niedziela (wieczór)
O na 4h: olejek Khadi w skórę głowy,
serum własnorobione na całą długość włosów
 
M: szampon brzozowy Barwa
O: odżywka reconstruction Aussie
Oh: olej arganowy
 
3.12. Poniedziałek (wieczór)
O na 3h: olejek Khadi w skórę głowy,
serum własnorobione na całą długość włosów
M: szampon brzozowy Barwa
O: odżywka reconstruction Aussie
Oh: olej arganowy

4.12. Wtorek (wieczór)
M: szampon brzozowy Barwa
O: maska Kallos Latte + miód + cytryna

5.12. Środa
nic

6.12. Czwartek (rano)
M: szampon morela i pszenica Alterra
O: maska do włosów blond Biovax
Oh: odżywka jedwabna Sleek Line Stapiz
(wieczór)
O na noc: olejek Khadi w skórę głowy i na całą długość włosów

7.11. Piątek (wieczór)
M: szampon morela i pszenica Alterra
O: maska do włosów przetłuszczających się Biovax

8.11. Sobota (rano)

Oh: odżywka jedwabna Sleek Line Stapiz
(wieczór)
O na 4h: olejek Khadi w skórę głowy i na całą długość włosów
M: szampon morela i pszenica Alterra


MAŁE PODSUMOWANIE:

1. Na początku tygodnia 3 razy użyłam do mycia włosów szamponu brzozowego Barwa, bo wkurzał mnie już oklap po szamponie Alterry makadamia i figa, który ani trochę nie dawał sobie rady ze zmyciem oleju Khadi.

2. Wkrótce napiszę wstępną opinię o olejku Khadi, po miesiącu używania (start: 1 listopada).

3. Spróbowałam zabezpieczać włosy olejkiem arganowym. Ale jeszcze nic o tym nie napiszę :) 

4. Cytrynka i miód z maską Kallos Latte dalej ładnie rozjaśnia mi włoski.

  5. Ostatnio w Superpharm kupiłam sobie dwie saszetki masek do włosów Biovax. Wersję do włosów blond (żółtą) i do włosów przetłuszczających się (zieloną).  



Żółtą użyłam w czwartek. Po tym jednym razie nie wiem co mam o niej powiedzieć. Nie było efektu wow, ale fajnie było mi ją nałożyć, bo jest właśnie z miodem i cytryną, które uwielbiam w maskach. Zapach identyczny do maski Biovax do włosów suchych i zniszczonych (pomarańczowa).

Zieloną użyłam w piątek. Jedna saszetka nie pozwoliła mi na pokrycie całych moich krótkich włosów. Przy głowie włosy pokryte były nią w mizernej ilości, a wydaje mi się, że maseczka powinna tam sięgnąć najbardziej, bo przecież ma ograniczyć przetłuszczanie się włosów, co jak wiadomo, zaczyna się właśnie na głwie. No nic. Od tego są całe 500 gramowe opakowania :)
Włosy miękkie, gładkie. Jestem zdecydowana kupić całe opakowanie tej wersji, po wykorzystaniu tej dla włosów suchych i zniszczonych.
Jeszcze zobaczymy dziś pod wieczór w jakim stopniu przetłuszczenia są włosy :) 

7 grudnia 2012

promocyjny rossmannowy haul - wstępne opinie o kolorówce


Jak się spóźniać z postami, to się spóźniać ;)
 Już praktycznie wszyscy zapomnieli o promocji -40% na kolorówkę w Rossmannie, a ja dopiero pokazuję swoje zdobycze.


1. Podkład długotrwały L'OREAL infaillible make-up 16h. kolor 125 natural rose - bardzo rzadki podkład, kryje tak sobie, nie wytrzymuje długo na buzi i póki co tylko tyle mogę o nim powiedzieć
po promocji: 33,39 zł

2. Maskara pogrubiająca, stymulująca wzrost rzęs GROWING LASHER wibo - zachwalana przez wszystkich, u mnie niestety się nie spisuje i nie jestem z niej zadowolona. Ładnie rozczesuje rzęsy, ale daje ubogi efekt, wolę mieć bardziej podkreślone rzęsy. Nie jest to głęboka czerń. Na dodatek osypuje mi się. Bardzo. Rozmazuje. Mam ją w zewnętrznych załamaniach powieki, pod dolnymi rzęsami. Takie mazaje. Jestem na nie...
nie pamiętam ile kosztowała po promocji

3. Podkład o przedłużonym działaniu lasting performance MAXFACTOR - kiedyś używałam go namiętnie i bardzo go chciałam teraz kupić. Niestety nie było najjaśniejszego koloru już w szafie, wzięłam nr 105. Trochę za ciemny. 
 po promocji: 28,79

4. eyeliner WIBO - również zachwalany przez większość osób. Bałam się trochę tego cieniutkiego pędzelka, bo od zawsze robiłam sobie kreski na oku eyelinerami z kałamarzem. Ale miałam już swój pierwszy raz z wibowskim i udało się :)
nie pamiętam ile kosztował po promocji

 5. Podkład So Matte Perfect Stay MISS SPORTY 12h. kolor 01 light - po przeczytaniu jednej opinii blgerki, skusiłam się na niego. Muszę się mu dobrze 'przyjrzeć'.
nie pamiętam ile kosztował po promocji

I to byłoby na tyle. Miałyście któryś z tych kosmetyków? Jakie macie o nich zdanie? Szczególnie interesowałyby mnie opinie o nr 5. :)

6 grudnia 2012

DENKO - listopadowe zużycia


Jestem trochę spóźniona z tym tematem :) Ale do rzeczy! Denko jak zwykle dość okazałe. 
Proszę nie piszcie po raz któryś w komentarzach, jak ja to robię, że tyle zużywam przez miesiąc. W tym denku jest kilka produktów, które kupiłam już bardzo dawno temu, później je odstawiłam lub zapomniałam o nich, odkopałam je dopiero teraz i zdenkowałam. Tak już robię czwarty miesiąc.


1. Maska do włosów Kallos Latte z proteinami mlecznymi - ja już się o niej opisałam na swoim blogu, więc zapraszam do wyszukiwarki po prawej stronie na pasku bocznym. Maska godna uwagi zdecydowanie. Jest fantastyczna. Kto jej jeszcze nie wypróbował - polecam serdecznie. Używałam jej dłuuugo, kilka miesięcy, aż w końcu dosięgnęłam dna. Na pewno już niedługo...
kupię ponownie

2. Maska do włosów Henna Treatment Wax - maska ta była ze mną od początku włosomaniactwa, czyli od lipca. Męczyłam się z nią ok 4 miesiące, stosując raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie, zależy.
Niestety nie wyrobiłam sobie o niej zdania... Jak dla mnie bardzo ładnie pachnie i zapach utrzymuje się chwilę na włosach - ale takie zapachy trzeba lubić. W sumie sprawiała, że włosy były miłe w dotyku, ale to wszytko. 
może kupię ponownie

3. Szampon do włosów z biotyną i kofeiną Alterra - bardzo fajny szampon, na pewno jeden z lepszych z tej serii (wersja makadamia i figa - okropność). Gęsty, dobrze się pieni, dobrze zmywa oleje. Bez zarzutu.
kupię ponownie

4. Kokosowy olej do włosów Dabur Vatika - pierwszy mój olej w karierze włosomaniaczki. Ze mną od lipca. Tu również nie wyrobiłam sobie o nim zdania, bo niestety nie pamiętam jego działania. Jednak na moich wysokoporowatych włosach nie zrobił mi krzywdy. Jedynie zrobił krzywdę ścianom w moim pokoju. Dwie ściany mam zapaćkane nim. Miałam Wam to pokazać, ale to może kiedyś :) Zapach mnie bardzo drażnił. W listopadzie postanowiłam go zużyć już do końca. Nałożyłam raz i go wykończyłam tym samym. Ze względu na zapach...
nie kupię ponownie

5. Olejek pod prysznic Isana - mój ulubieniec! Kocham się nim myć. Powtórzę się: dla niektrych to śmierdziuszek, a dla mnie bardzo ładnie pachnie i lubię go czuć. Zapach oliwki i nuty pomarańczy. Ach! Jestem już w połowie drugiego opakowania i na pewno nie ostatniego, więc...
kupię ponownie

6. Mydło do rąk mleko i miód Isana - nie wysusza rąk, jest wydajny, ładnie pachnie. Lubię te mydła.
kupię ponownie

7. Zabieg regenerujący do rąk; maska-serum i szafirowy peeling - musicie to wypróbować! Byłam do tego zestawu sceptycznie nastawiona. Ale po zmyciu peelingu z rąk - dłonie były niesamowite! Gładziutkie, jedwabiste. Maska dobrze nawilża dłonie. Niestety efekt nie utrzymuje się długo. Nawet nie wytrzymuje dnia. Kupiłam to w Rossmannie.
kupię ponownie

8. Maseczka drożdżowa oczyszczająca Care Control Soraya - zdenkowana również w październiku. OPINIA TU
kupię ponownie

9-10. mgiełki do ciała Avon - zapach bananowy i arbuzowy - kupiłam je już bardzo dawno temu, później o nich zapomniałam. Wygrzebane w listopadzie i zużyte to odświeżania powietrza. Wszystkie zapachy tych mgiełek są strasznie mocne, zapchane alkoholem. Mimo, że miałam ich naprawdę bardzo dużo w swoim życiu...
nie kupię ponownie

11. Czekoladowy peeling myjący gruboziarnisty. masło kakaowe Ziaja - również bardz dawno kupiony, później zapomniany. Zużyty dopiero w listopadzie. Mocny dość peeling. Ale nie zachwycił mnie.
nie kupię ponownie

12. Matujący podkład Matt Ingrid - bardzo go lubię, ma wspaniałe krycie, nie podkreśla suchych skórek, niestety ciemnieje na twarzy, choć nie uznaję tego za duży minus, bo umiem sobie z tym poradzić.
kupię ponownie 

 13. Peeling do stóp limonka i mięta Foot Works Avon - (również kupiony dawno temu) za bardzo delikatny i za bardzo niewydajny. Miałam go może na 4 użycia? A krem do stóp o tym samym zapachu? Koszmar. Śmierdzi alkoholem. Na pierwszym miejscu w składzie.
nie kupię ponownie

14. Antyperspirant po goleniu calm care Nivea - dostałam go do zakupów w Top Secret dobre 3 lata temu. Bardzo ładnie pachnie, przyjemny.
 może kupię ponownie

15. Krem ochronny Bambino - stosowałam go na twarz, w końcu okazał się dla mnie za ciężki. Zużyłam połowę opakowania do stóp. W tym spisuje się rewelacyjnie.
może kupię ponownie

16. Krem na dzień SPF6 bio olejek z pestek winogron - próbka - zapchał mnie na twarzy. Zużyłam do ciała. Dostałam go od jednej z blogerek. Jednak...
nie kupiłabym ponownie
 

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...