31 października 2012

DENKO - październikowe zużycia


To już trzecie denko na moim blogu. Dalej pokaźne! 


1. szampon Organicum do włosów normalnych - próbka - dostałam go już sporo czasu temu od sklepu Setare. zużyłam go dopiero teraz, bo po pierwszym razie nie spodobał mi się i go odstawiłam - poplątał mi bardzo włosy. Sięgnęłam po niego znowu w tamtym tygodniu, bo już dość długo myję tylko skórę głowy i nasadę włosów, więc plątanie nie wystąpi. Teraz już mi się spodobał, dobrze oczyszcza. Ładnie pachnie - trochę jak szampon Alterra z biiotyną i kofeiną, ale mniej pieprznie. Próbka wystarczyła mi na jakieś 5 zużyć, więc jest raczej wydajny.
może kupię ponownie

2. odżywka do włosów prostych Tara Smith straight away - oj długo się z nią męczyłam, w końcu ostatnie dwa użycia wykorzystałam jako pierwsze O w OMO. OPINIA TU.
nie kupię ponownie 

3. maska nawilżająca Alterra granat i aloes - na początku nie lubiłam jej, ale niedawno nawet ją pokochałam w duecie z odżywką Garnier masło karite i olejek avocado spod nr 4. Nawilżenie, sypkość i zero puchu.
kupię ponownie

4. wygładzająca odżywka Isana z olejkiem babassu - coś mi się pomieszało, bo nie powinno jej być w tym denku. Zostawiłam sobie jej opakowanie na pamiątkę i zapomniałam, że już ją denkowałam we wrześniu :D OPINIA TU
kupiłabym ponownie, ale została wycofana

5. odżywka Garnier masło karite i olejek avocado - patrz punkt 3.
kupię ponownie
  
6. odżywka do włosów i skóry głowy Jantar Farmona - nie pierwsza wykończona buteleczka. Uwielbiam ją! Co ona wyprawia to się w głowie nie mieści. Przeszłam z nią 5 kuracji. OPINIA TU
kupię ponownie

7. kremowy żel pod prysznic Isana. kokos - to już moje drugie zużyte opakowanie, pierwsze było w denku wrześniowym. Śliczny, świeży kokos, super konsystencja, takie mleczko kokosowe :) Mniam!
kupię ponownie

 8. 60-sekundowa maseczka do włosów. ocet z malin. Marion - wystarczyła - tak jak zapewnia producent - na 2 aplikacje. Niestety nie wyrobiłam sobie o niej zdania, ale raczej...
nie kupię ponownie 

   9. egzotyczna mgiełka do ciała Tahitian Avon - ależ długo ją miałam... Może z 4 lata? Zapach typowo wakacyjny, lekko duszący, może być. Nie wiem czy jeszcze pojawia się w katalogach, ale raczej
nie kupię ponownie

 10. ochronny płyn do płukania jamy ustnej Listerine Freshburst, wersja zielona - o jakie to jest mocne! Huhu! Prawie sikałam czasami jak zaczęło mnie piec :D Ale dałam radę i zużylam całe! Super świeżość. Mam już kolejne opakowanie, jednak już wersję niebieską, więc jeśli chodzi o Listerine ogólnie:
kupię ponownie

11. żel pod prysznic i do kąpieli Yves Rocher. wanilia - strasznie lubiłam się nim myć, nie wysusza skóry, nie potrzebuję po nim nakładania od razu po kąpieli jakiegoś balsami, kremu. Co najlepsze - zapach utrzymuję się do samego rana na skórze :) Bardzo wydajny - malutka ilość wystarcza, aby gąbka zapieniła się mocno.
kupię ponownie

12. antyperspirant w sztyfcie Rexona - to już któreś opakowanie z kolei. Lubię te sztyfty, nie brudzą bardzo ubrań, ale jak to zrobią - łatwo się zmywają. Chronią w porządku.
kupię ponownie 

13. żel myjący + peeling + maseczka Garnier czysta skóra- uwielbiam ten kosmetyk, to też już któreś z kolei zużyte opakowanie. Podoba mi się to jak oczyszcza. Jednak porzuciłam go teraz na rzecz biedronkowych żelów z Bebeauty. Chyba znalazłam tańsze odpowiedniki dla niego. Ale:
kupię ponownie  

14. diamentwoy scrub do stóp Foot Works. Avon - też już go sporo czasu mam, ale to nie pierwsze moje opakowanie. Jest to naprawdę dobry ścierak, raczej najlepszy z Avonu z produktów do stóp. Ale szukam czegoś innego i:
nie kupię ponownie 

15. ujędrniające masło o ciała Perfecta SPA. czekolada + olejek kokosowy - ma piękny zapach, konsystencja budyniowa i zbita, ujędrniać nie ujędrniało. Ale... strasznie źle się rozsmarowywało, zostawało na ciele i nie wchłaniało się, brudziło mi ubrania i wszystko w koło. Smarowałam się nim zazwyczaj wieczorem, a w porannym prysznicu czułam go dalej, jak spływa ze mnie razem z wodą. Ogólnie żałuję, że go kupiłam. Z nim kupiłam jeszcze wersję kakaową, ale ta na szczęście już jest lepsza od czekolady.
nie kupię ponownie 

16. maseczka drożdżowa instensywnie oczyszczająca Care Control. Soraya - OPINIA TU
kupię ponownie  

17. maskara wodoodporna. the colossal volum express. Maybelline - lubię ją, znalazłam swój tusz i ciągle właśnie ten kupuję. Zawsze była to wersja nie wodoodporna, ale ta akurat nią była i ta wodoodporność niestety jest kiepska. Ale ogólnie po tusz sięgam chętnie i tylko po niego w sumie. Mam już kolejną sztukę, więc jakby nie było:
kupię ponownie

18. pasta do żebów Maziajki Ziaja. cola - we wrześniu wykończyłam smak gumy balonowej - pasta jest super, smaki bardzo smaczne!
kupię ponownie   


28 października 2012

haul zakupowy + pokazuję 'nowy' kolor włosów


ZAKUPY z ostatnich dni:


Jest to ciąg dalszy haul'u z tego posta. Zdążyłam większość z tych kosmetyków już użyć.

1. Mariza SPA - ujędrniające masło do ciała z algami morskimi i masłem shea, melon - super się wchłania, ślicznie pachnie!
2. Mariza SPA - peeling solny do ciała z olejkiem migdałowym, grejpfrut 
3. Listerine - płyn do płukania - wcześniej miałam wersję zieloną, właśnie ją denkuję - okropnie ostra! Teraz skusiłam się na wersję delikatniejszą... :D  
4. Synergen - krem do rąk - często pojawiał się na blogach, był na promocji w Rossmannie za ponad 2 zł, więc i ja się na niego skusiłam, w ogóle nie żałuję, bo pięknie pachnie.
5. ISANA - pianka do golenia, sensitiv - mam też wersję pomarańczową, fioletową użyłam raz i jest chyba gorsza od swojej siostry
 6. ISANA - olejek pod prysznic z pantenolem - nie trzeba go przedstawiać :) jednak blogerki pisały, że on nie ma żadnego zapachu i przez to nie lubią się z nim - ja wręcz przeciwnie - wyczuwam typowy zapach olejku, który mi się bardzo podoba 


FARBOWANIE

Oraz pokazuję, co już dawno obiecałam, efekty farbowania (rozjaśnienia) włosów farbą Joanna Natura kolor: 212 szlachetna perła.  
Jak już kilka razy wspominałam na blogu - lubię tę farbę i kolor za to jakie efekty dają. Nie niszczy praktycznie włosów. Po kilku razach 3 lata temu nadała mi śliczny kolor, taki jak na opakowaniu
Lecz teraz, jak widzicie, farba nadała moim 5-centymetrowym mysim odrostom żółć, a resztę włosów praktycznie nie ruszyła. Mimo to włosy do tej pory zdążyły się jeszcze rozjaśnić przez częste ich mycie. Do tego używam wcierki Jantar, która rozjaśnia mi włosy, za co ją wielbię.
http://www.nokaut.pl
Włosy farbowałam 15 października sama, bez pędzla, którego nie miałam :D 
Odrost - żółtko, długość - miałam balejaż, więc jaśniejsze pasemka nabrały ładny białawy kolor, ciemniejsze pasemka - jedynie uzyskały jaśniejszy delikatniejszy rudawy kolor.

Zdjęcia po 3 dniach od farbowania:



Zdjęcie po dwóch tygodniach:


Farbowanie powtarzam za jakieś 2 tygodnie.

BUZIAKI !

27 października 2012

Tygodniowa spowiedź z pielęgnacji włosów (8)





 O - odżywienie
M - mycie
Oh - ochrona 

21.10. Niedziela
 O1 na 3h: oliwka Babydream
M: szampon Isana z olejkiem babassu
O2: maska Treatment Wax Henna 
Oh: krem do rąk Bebeauty 
wcierka: Jantar
 
22.10. Poniedziałek
wcierka: Jantar
Ona noc: oliwa z oliwek + olejek Alterra migdał i papaja

23.10. Wtorek
wcierka: Jantar
O1: preparat intensywny Isana (żółta tubka)
M: szampon Alterra z biotyną i kofeiną
O2: odżywka Alverde z aloesem i hibiskusem
Oh: krem do rąk Bebeauty

24.10. Środa
Oh: krem do rąk Bebeauty  
wcierka: Jantar

O1: maska Biovax do włosów suchych i zniszczonych
M: szampon Alterra z biotyną i kofeiną
O2: 60-seundowa maseczka z octem z malin Marion
 O3: kąpiel odbudowująca włosy z octem z malin Marion
Oh: jedwab CHI

25.10. Czwartek
 
O1: odżywka Alverde z aloesem i hibiskusem 
M: szampon brzozowy Barwa
O2: odżywka Alverde z aloesem i hibiskusem 

26.10. Piątek

Oh: krem do rąk Bebeauty
Ona noc: oliwa z oliwek + olejek Alterra migdał i papaja

27.10. Sobota

M: szampon Alterra z biotyną i kofeiną
O: 60-seundowa maseczka z octem z malin Marion
 O: kąpiel odbudowująca włosy z octem z malin Marion
Oh: jedwab CHI
 

 MAŁE PODSUMOWANIE:
 
1. Jednak odżywka Alverde z aloesem i hibiskusem okazała się dobra! Włosy są bardzo miękkie. I po prostu.. fajne. Zużyję ją do końca i wtedy przedstawię Wam swoją opinię o niej.

2. Dwa razy w tym tygodniu zastosowałam 60-sekundową maseczkę z octem z malin Marion. Wystarczyła mi, tak jak zapewnia producent, na 2 użycia. Po zmyciu jej od razu nakładałam na ok. minutę kąpiel odbudowującą z tej samej serii. Fajny duet.

3. Zaczęłam ochraniać końcowi jedwabem Chi, bo tak jak pisałam ostatnio - chcę do zabezpieczania włosów zacząć używać silikonów. 

4. Dalej używam do mycia włosów szamponu Alterra z biotyną i kofeiną. Chodzą słuchy, że powoduje wypadanie włosów. Ja na szczęście tego nie zauważyłam u siebie (odpukać w niemalowane))


Efekt: końcówki w tej chwili mam jakieś sianowate, czego nie było jeszcze niedawno. Muszę przepatrzeć porządnie ten tydzień  i pokombinować inaczej z pielęgnacją.
 

25 października 2012

Syrena antycellulitowa gąbka do mycia


Gąbkę kupiłam po oglądnięciu filmiku nissiax83 na YT.

SYRENA gąbka antycellulitowa 
massage 

Profilowana gąbka do intensywnego masażu, skuteczna w walce z cellulitem.

Czy był to dobry zakup?

Używam jej od 23 września.

Ogólnie o gąbce: jest łatwo dostępna w supermarketach i większych sklepach na dziale z gąbkami. 
Jej cena to chyba coś około 3 zł, nie pamiętam dokładnie.
Posiada dwie strony - jedna ostrzejsza od drugiej.

 
Pierwsze wrażenie: trochę przestraszyłam się tego, jaka ona jest sztywna, twarda. Na ogół używam gąbki siatkowej do mycia, która jest mięciutka, więc takie wrażenie miało prawo wystąpić.
Zaznaczę też, że takiej formy gąbek nie lubię, używałam je w takim stylu tylko w dzieciństwie (ale te gładsze), ale jednak Syrenkę polubiłam.
Jestem masażystką, więc wszystko co służy i jest związane z masażem mnie kręci :P
Co jeszcze - żółta strona jest podobna do papieru ściernego i w wyglądzie i w dotyku, ale z większymi oczkami. Myślałam, że różowa strona jest miękka, jak w standarowych gąbkach, a tu zaskoczenie!
Pierwsze użycie i o matko! Nie spodziewałam się - ona jest ostra!  

Użycie podczas kąpieli: pod wpływem wody gąbka mięknie, dobrze pieni żel pod prysznic i dobrze rozprowadza go po ciele, dobrze sunie po ciele, wykonuje przyjemny i porządny peeling i masaż ciała

Działanie: myje ciało, wygładza! skórę, masuje ją. Skóra jest wyrównana w dotyku, gładka, jak po peelingu, może i lepiej niż po peelingu?
Więcej używam różowej strony, myjąc nią (delikatnie, bo jest naprawdę ostra) całe ciało, żółtą, ostrzejszą stroną 'doprawiam' pupę, uda i trochę brzuch.
Zostawia skórę zaczerwienioną, bo pobudza krążenie dzięki masażowi i silniejszemu tarciu, ale nie przeszkadza mi to, bo widzę że wtedy działa. Rozgrzewa mi skórę. Przygotowuje ją do wtarcia w nią masła, balsamu antycellulutowego (szczególnie na pupie i udach w moim przypadku) czy kremu w ciało. Produkty wchłaniaja się wtedy szybko.


Jak już większość wie, gąbka ma niby mieć działanie antycellulitowe. Sama takiego efektu nam nie uczyni, ale pomaga nam bardzo osiągnąć to, właśnie przygotowując skórę do nałożenia na nią antycellulitowego balsamu itp.

 PIERWSZA MYŚL PO PIERWSZYM UŻYCIU GĄBKI I ZOBACZENIU EFEKTÓW:
''WOW!''
wypowiedziane do samej siebie po cichu

Podsumowanie: Tak, to był bardzo dobry zakup. Jestem zadowolona z tej gąbki i Wam bardzo ją polecam. Połączenie gąbki z jakimś peelingiem naprawdę daje efekt wygładzenia niesamowity i utrzymujący się długo. Ba, sama gąbka daje efekt WOW! Używam jej już miesiąc codziennie, dwa-trzy razy na dzień, a wciąż wygląda jak nowa. Za niedługo jednak kupię nową, dla higieny (producent też to poleca, pisząc 'wymieniaj gąbkę jak najczęściej, aby zapobiec namnażaniu się bakterii')

Miałyście ją? Macie? Jakie jest Wasze zdanie o niej? Chętnie poczytam, czy tak samo dobrze się spisuje u Was jak i u mnie ;)
 

21 października 2012

TAG: moje włosy w pigułce


Otagowała mnie Jessie, która była ciekawa moich odpowiedzi, więc szybciutko odpowiadam :)
Dziękuję Ci!

Zasady:
* odpowiedzieć na 13 pytań.
* oTAGować 5 osób (oczywiście poinformować je o tym)
* podziękować nominującemu blogerowi na jego blogu.
   
1. Twój naturalny kolor włosów:
Blond (szarawy blond, z jaśniejszymi refleksami - parę lat wstecz właśnie takie miałam włosy, rozjaśniające się pod wpływem słońca - jasno-ciemny blond)

2. Twój obecny kolor włosów:
Do 15stego października był to kolor whisky, jak wiecie z odrostami mysimi 5-centymetrowymi. W tej chwili odrost jest kolorem łososiowym, reszta włosów dalej pozostała whisky-owata, lecz jaśniejsza.

3. Aktualna długość Twoich włosów:  
Poza zapięcie stanika - ok 52 cm w najdłuższym miejscu.

4. Długość na jaką chciałabyś zapuścić włosy:
Aktualnie bardzo cieszyłabym się, gdyby włosy były za cyckami już, czyli tam, gdzie zaczyna się talia. Później będę dążyć do kolców biodrowych.

5. Jak często podcinasz końcówki:
Czasami codziennie, czasami co kilka dni, ale na zasadzie obcinania tylko tych rozdwojonych, połamanych końcówek, ewentualnie gdy jest duża różnica w długości - wyrównuję końcówki. Zwykle obcinam do 2 cm. Robię to już dwa miesiące praktycznie codziennie i ciągle mam tą samą długość włosów - 52 cm :)

6. Twoje włosy są proste, kręcone czy falowane:
Falowane.

7. Jaką porowatość mają Twoje włosy:
Na długości na pewno są to włosy wysokoporowate. U nasady wydaje mi się, że mogą być niskoporowate. Niespecjalnie sprawdzałam to.
 
8. Jakie są Twoje włosy (np. normalne, przetłuszczające się, suche itp.)
Przetłuszczające się u nasady, suche na końcach.

9. Jak wygląda Twój codzienny włosowy rytuał pielęgnacyjny:
Aktualnie praktycznie codziennie myję włosy ze względu na duże przetłuszczanie się skóry. Zawsze miałam z tym problem, więc zdążyłam się przyzwyczaić do codziennego mycia. Lubię to, bo mam szansę zużyć i popróbować w szybkim tempie różnych, ciekawych dla mnie odżywek i masek :)
Aktualnie staram się myć włosy delikatnymi szamponami. Jeszcze niedawno robiłam to Facelle i Babydream, ale zrezygnowałam z nich na rzecz szamponów Alterry, które wiem, że nie są aż tak bardzo delikatne. Ale są dla mnie bardzo ok, F i BD obciążają mi za bardzo włosy. Ostatnio lubiłam kłaść tylko maskę jako drugie O w OMO. Pierwsze O była to jakaś odżywka. Włosy od tamtego czasu są bardziej nawilżone. Jest to dobry patent dla bardzo zniszczonych i suchych włosów, jak moje. 
Włosy ochraniam jedynie kremem do rąk Bebeauty, lecz zastanawiam się raczej nad silikonami, bo mimo podcinania moich włosów, wciąż znajduję ogromne rozdwajenia. 
Staram się często wcierać coś w skalp. Aktualnie jest to Jantar, za chwilę będzie to olejek Khadi :) 
Olejują włosy praktycznie przed każdym myciem. 

10. Czego nie lubią Twoje włosy (np. wiatru, silikonów itd.):
Suszarki - mimo chłodnego nawiewu, są wtedy suche w dotyku i piórowate. 
Wiatru - kołtunią się. 

11. Co lubią Twoje włosy (nawilżanie, olejowanie, itp.):
Maski! Więc daję im najeść się nimi często i na długo :) Oleje, szczególnie oliwę z oliwek i olej z nasion bawełny dodawany do masek. Odżywkami oczywiście też nie gardzą! Do tego uwielbiają pięknie pachnące kosmetyki :) Jak i ich właścicielka.

12. Jaka jest Twoja ulubiona fryzura: 
Niedawno spotkać mnie można było tylko w rozpuszczonych, wyprostowanych! włosach. Zrezygnowałam w sierpniu z prostownicy na amen, więc teraz chodzę w rozpuszczonych, falowanych włosach, w sumie nieokrzesanych ;p Często też noszę koczka na czubku głowy, ale bolą mnie wtedy cebulki włosów, więc staram się robić to rzadko. W warkoczu na jednym boku też można mnie spotkać.

13. Gdyby Twoje włosy umiały mówić to co by powiedziały:
Pozbądź się tych zniszczonych połamanych ufoludków, które psują nasz cały wygląd, zostaw tylko nas, te zdrowe włoski! Ciachnij tamte!

+14 (pytanie opcjonalne): Od kiedy stosujesz świadomą pielęgnację włosów?
Lipiec 2012.

Taguję:
# Natalię 
# Kornelę 
# imprevisivel 
# Marikę
# Złotowłosą

20 października 2012

Tygodniowa spowiedź z pielęgnacji włosów (7)

 O - odżywienie
M - mycie
Oh - ochrona 

14.10. Niedziela
wcierka: Jantar

 O1: odżywka garnier masło karite i olejek avocado
M: szampon garnier masło karite i olejek avocado

 O2: maska nawilżająca Alterra granat i aloes
Oh: krem do rąk Bebeauty olejek kokosowy i masło Shea

15.10. Poniedziałek
O1: odżywka garnier masło karite i olejek avocado
M: szampon Alterra z biotyną i kofeiną

O2: maska Biovax do włosów suchych i zniszczonych
farbowanie: farba Joanna Naturia szlachetna perła

16.10. Wtorek
Oh: krem do rąk Bebeauty olejek kokosowy i masło Shea
wcierka: Jantar
O1: odżywka Tara Smith straight away
M: szampon Alterra z biotyną i kofeiną

O2: odżywka Alverde z aloesem i hibiskusem

17.10. Środa
Oh: krem do rąk Bebeauty olejek kokosowy i masło Shea
wcierka: Jantar
O1: oliwa z oliwek + olejek Alterra migdał i papaja

18.10. Czwartek
O2: maska Kallos Latte
M: szampon Alterra z biotyną i kofeiną
O3: odżywka Alverde z aloesem i hibiskusem 
Oh: krem do rąk Bebeauty olejek kokosowy i masło Shea
wcierka: Jantar 
O1 na noc: oliwa z oliwek + olejek Alterra migdał i papaja

19.10. Piątek
  O2: maska Kallos Latte
M: szampon brzozowy Barwa
O3: maska Kallos Latte + olej z nasion bawełny + d-pantenol

20.10. Sobota
wcierka: Jantar 


MAŁE PODSUMOWANIE:
 
1. Zaczęłam pielęgnację włosów z odżywką Alverde z aloesem i hibiskusem. Moje pierwsze wrażenie? Bez szału...

2. Tak samo jak wyżej, w tym tygodniu miałam początki z Biovaxem do włosów suchych i zniszczonych. W tym przypadku - rewelacja! Piękny brzoskwiniowy zapach, włosy idealnie miłe w dotyku!

3. W tym tygodniu pofarbowałam włosy. Tak, zrobiłam to :D Jestem zdecydowana na blond sprzed dwóch lat.
Zrobiłam to Joanną Naturia, kolor: szlachetna perła. Niegdyś farbowałam nią włosy, właśnie ponad 2 lata temu, lubiłam ją, nie zniszczyła mi włosów, więc bez problemu wracam do niej. Tu zapraszam do mojej włosowej historii (bielutki blond na włosach - sierpień/wrzesień 2010r.). 
15 października 5-centymetrowe odrosty złapały kolor od razu. Kolor wyszedł żółtawy. Na resztę włosów już mi trochę niestety farby zabrakło, praktycznie włosów na długości nie czepiła, choć rozjaśnienie trochę jest. 
Za miesiąc powtórka, ale tu zastanawiam się czy nie zrobić tego u swojej fryzjerki.

Naprawiła mi się aplikacja Obserwatorzy! :)))

18 października 2012

haul


Przychodzę dzisiaj do Was tylko ze wczorajszym haulem zakupowym, żeby dać znać, że żyję :D


1. ISANA pianka do golenia o zapachu brzoskwini - naczytałam się o niej dużo opinii. Różnych opinii, więc chciałam sama ją spróbować. Wczoraj był pierwszy raz z nim na nogach i powiem, jestem zadowolona. Ładnie pachnie, ułatwia zdecydowanie golenie i zostawia nogę gładziutką. Taka ciepła pianeczka. W sumie zdecydowałam się ja kupić po obejrzeniu filmu na YT FoodDrugAndCosmetics z haulem :) 3,49 zł

2. 3. Alterra szampon morela i pszenica oraz makademia i figa - po tym jak spodobała mi się seria z biotyną i kofeiną, nie mogłam nie kupić kolejnych wersji tego szamponu :) 6,99 zł

4. ISANA kremowy żel pod prysznic z proteinami mleka - ten żel również kupiłam zachęcona filmem FoodDrugAndCosmetics. Faktycznie zapach jest cudowny! 3,59 zł

5. BeBeauty micelarny żel do mycia i demakijażu - to już w sumie zakup tamtego tygodnia, ale chciałam poinformować, że go mam, używam i będzie wystawiona opinia :) Póki co użyłam go już kilkanaście raz i nie zawiódł mnie.

Miałyście któryś z tych kosmetyków? Jak się spisał, spisuje? :)

15 października 2012

TAG: "Moje blogowe sekrety"


Zostałam otagowana przez caravely, za co bardzo Ci dziękuję :)

Zapraszam do lektury te osoby, które są szczególnie ciekawe mojego bloga :)



Zasady:
1. Zamieść baner w poście odpowiadającym na tag.
2. Napisz, kto Cię otagował i zamieść zasady z zabawy.
3. Opowiedz na wszystkie pytania.
4. Zaproś do zabawy 5 innych blogerek.

Pytania:

1. Ile czasu prowadzisz bloga i jak często publikujesz posty?
Bloga prowadzę od 24 lipca 2012r., czyli to już albo dopiero 3 miesiące. Był to czas wakacyjny, a posty pojawiały się praktycznie codziennie. Teraz, od połowy września jest to co 2-4 dni, ze względu na mniejszą ilość wolnego czasu.
 
2. Ile razy dziennie zaglądasz na bloga i czy robisz to w pierwszej kolejności?
Ile razy wchodzę dziennie na bloga, chyba nie zliczę ;) Średnio jest to pewnie z 10 razy. Więcej wchodzę na bloggera, gdzie mogę zobaczyć, czy dostałam nowy komentarz, statystyki itd. 
Czy robię to w pierwszej kolejności, zależy od dnia. Ale w większości tak, robię to.
3. Czy Twoja rodzina i znajomi wiedzą o tym, że prowadzisz bloga?
Moja rodzina wie o tym szczególnie kuzynki, ale te bliższe. Babcie i dziadki, czy tata niekoniecznie muszą o tym wiedzieć :P Mamie i bratu tylko  o tym wspomniałam. To samo mogę powiedzieć o znajomych - wiedzą o tym tylko najbliższe koleżanki.

4. Posty jakiego typu najbardziej interesują Cię najbardziej u innych blogerek? 
Zdecydowanie są to recenzje kosmetyków, szczególnie do włosów, ale do twarzy i ciała też. Dzienniki pielęgnacji włosowych i aktualizacje miesięczne.

5. Czy zazdrościsz czasem blogerkom?
Oczywiście! Szczególnie wtedy, gdy patrzę na piękne, długie i co najważniejsze - zdrowe włosy, proste i blond. Zazdrość mnie zżera! Do tego, gdy blogerka ma jakiś kosmetyk, który jest idealny i daje rewelacyjne efekty, a ja go nie mam w tym momencie, ale wiem, że i ja kiedyś będę go mieć ;)

6. Czy zdarzyło Ci się kupić jakiś kosmetyk tylko po to, by móc go zrecenzować na swoim blogu?
Nie, poza tym u mnie na blogu można przeczytać bardzo mało recenzji i niespecjalnie chce mi się je robić. W większości jest to drobny opis działania kosmetyku. Lecz gdy kosmetyk naprawdę pokochałam, to aż chce mi się go recenzować i robić osobnego do tego posta!

7. Czy pod wpływem blogów urodowych kupujesz więcej kosmetyków, a co za tym idzie, wydajesz więcej pieniędzy!
O tak, tak, tak, tak! Niestety, albo stety. Kupuję od 4 miesięcy jedynie kosmetyki :D Np. ciuchy przeszły na bardzo daleki plan. Przynajmniej każdy kosmetyk używam prędzej czy później i nie marnuje się. Dla takich efektów jakie uzyskuję dzięki danemu kosmetykowi, cieszę się, że to robię.

8. Co blogowanie zmieniło w Twoim życiu.
Oczywiście stosunek do moich włosów i pielęgnacji ich. Nigdy w życiu takiej uwagi nie zwracałam na nie i wszystko teraz kręci mi się wokół nich. Poznałam dużo rewelacyjnych blogerek. Dowiedziałam się mnóstwo nowych rzeczy o zdrowiu, dowiedziałam się o nowych kosmetykach, naturalnej pielęgnacji. W 3 miesiące nauczyłam się czytać składy kosmetyków. Mega! 

9. Skąd czerpiesz pomysły na nowe posty?
Czasami jest tak, że pomysł na posta mam od razu, bo akurat chcę szybko Wam o czymś powiedzieć, coś pokazać. Tak było np. z zielonym kremem do rąk Bebeauty z Biedronki na puch. Inspiruję się tematami innych blogerek oczywiście, ale nie robię tego z przesadą, bo wiem jak denerwuje powielanie tematów.

10. Czy miałaś kiedyś kryzys w prowadzeniu bloga tak, że chciałaś go usunąć?
Tak, gdy była możliwość, że o blogu dowiedzą się osoby niepowołane, czyli całkiem niedawno :)

Taguję:
- wszystkie blogerki, które chcą wziąć udział w tagu :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...