31 sierpnia 2012

Pierwsze denko - sierpniowe zużycia & Międzynarodowy dzień bloga


W mojej 'karierze' blogowej nie pokazywałam jeszcze denka. W sierpniu wykańczałam kosmetyki z wielkim powodzeniem i chęcią. Pozbyłam się tych kosmetyków, które bardzo mnie denerwowały, kiedy widziałam je na półkach czy w koszykach, pudełkach i gdy pomyślałam, że nie wiem jak ja je zużyję.
 Postanowiłam, że kupię sobie jakiś peeling do ciała, masło czy balsam dopiero gdy wykończę wszystkie, które mi zalegają...
Ale to blogowanie mnie uczy! :) 

Zapraszam do czytania. Każdy numerek jest opisany.



1. wcierka Jantar - na 1 kurację idzie zazwyczaj mi dwie buteleczki. To była moja trzecia kuracja. RECENZJA
kupię ponownie (a raczej już kupiłam x 4 :))

2. odżywka do włosów Aussie - RECENZJA
kupię ponownie

3. kremowy płyn do higieny intymnej Ziaja - długo mi schodziło z jego zużyciem, bo jest bardzo wydajny, ma wygodną pompkę, działanie bardzo dobre, łagodzi podrażnienia, dobrze myje, ładnie pachnie
kupie ponownie

4. emulsja do higieny intymnej Lactacyd Femina - jak wyżej, z tym że jest mniej wydajny ze względu na mniejsze pojemności i droższy
kupię ponownie (już stoi na półce)

5. masło kakaowe Ziaja - moja ulubiona seria, miałam go chyba już tysiące, mimo słabej wydajności (jest za rzadki), ale po prostu.. lubię go w okresie lata. Nabłyszcza skórę, podkreśla opaleniznę.

6. masło kokosowe Ziaja -  uwielbiałam tego kokoska dobry czas temu, ale zapach znudził mi się, nie jest na dłuższą metę ;) Masło ze skórą nic nie robiło, jedynie ładnie po nim pachniała.
Do tych maseł mam duży sentyment, więc ...
kupię ponownie 

7. naturalny krem oliwkowy Ziaja - i kolejne cudeńko, które w mojej łazience pojawia się zdecydowanie długo i często. Dobry jest do twarzy, dobrze nawilża, ale po jakimś czasie przestał mi odpowiadać, bo mam skórę za tłustą do niego. Zużyłam go do ciała.
kupię ponownie

8. krem nagietkowy Ziaja - za bardzo ciężki jak do twarzy i absolutnie nie do skóry tłustej czy mieszanej. W sumie na opakowaniu jest taka informacja, ale ja się tym nie przejmowałam przy kupnie :D Zapach ma okropny, strasznie nachalny, mocny. Ze względu właśnie na ten zapach od razu przestałam go używać i w ostatnim czasie, aby mi nie zalegał na półce - zużyłam go w szybkim tempie do ciała. Topornie się rozsmarowuje.
nie kupię ponownie

9. balsam brązujący Dove Summer Glow - po nieudanych próbach z innymi brązującymi balsamami, trafiłam na niego i spisuje się dobrze, polubiliśmy się. Delikatnie brązowi już po pierwszym razie, a za drugim jest to już ładna opalenizna. W butelce pachnie, lecz po nałożeniu i po upływie tej dłuższej chwili czasu - śmierdzi spaloną skórą, ale to normalne dla takich balsamów :)
kupię ponownie (nowa butelka stoi już na półce)

10. preparat zmniejszający istniejące rozstępy Pharmaceris Tocoreduct - przy stosowaniu go wraz z balsamem antycellulitowym Perfecty zrobił cuda. Zlikwidował mi czerwone rozstępy na obydwóch pośladkach (miałam takie, jakby mi ktoś czterema pazurami przejechał po pośladku). Złagodził je, są niewyczuwalne przy dotyku, a nawet ich nie widać :) Będę go miło wspominać! Bardzo! :)
kupie ponownie (jeżeli pojawią się jakieś rozstępy)

11. płyn do płukania jamy ustnej Smile white - kupiłam go w Biedronce, bo szukam idealnego płynu. Ma niedobry smak i w sumie nic nie robi. Wypada bardzo kiepsko na tle innych, lepszych firm.
nie kupię ponownie

12. olejek migdał i papaja Alterra - cudownie pachnie, uprzyjemnia mi wykonywanie masażu, do włosów też fajny, choć w tym przypadku nie mam jeszcze wyrobionej o nim opinii.
kupię ponownie (nowa butelka już stoi)

13. odżywka do włosów granat i aloes Alterra - miałam miniaturkę, więc dużo o niej nie mogę powiedzieć. Wystarczyła mi tylko na 2 użycia. Zapach nie spodobał mi się, ale działanie jak najbardziej ok. Nie zraziłam się do niego.
kupię ponownie (tym razem większą wersję)

14. kremowy żel pod prysznic i do kąpieli z aloesem Babydream - miniaturka, radził sobie z olejami, plątał włosy, ale nie drastycznie
kupię ponownie

15. żel przeciwtrądzikowy do mycia twarzy Care Control Soraya - dobrze myje ale wysusza, długo się z nim męczyłam 
nie kupię ponownie

16. peelingi Joanny - truskawka i imbir - bardzo ładnie pachną, lubiłam ich używać dla samego zapachu, ale dobrze też ścierają, nie widzę żadnego 'ale' :)
kupię ponownie

17. żel pod prysznic cytrynowy The Body Shop - zapach ładny, konsystencja rzadka, słabo się pieni, jakiś taki.. 
dostałam go, nie kupię ponownie

18. kremy do stóp Foot Works - wiśnia & zielona herbata i mięta - kosmetyków z avonu do pielęgnacji stóp mam pełno, te zużyłam jako pierwsze, ze względu takiego, że były już dobrze przeterminowane :p Są do siebie podobne, więc opiszę je razem. Nie nawilżają, ale wygładzają lekko skórę. Po ich aplikacji miałam uczucie ściągnięcia skóry na stopach. Orzeźwiające, odświeżające, chłodzące, nic więcej. 
nie kupię ponownie

19. maseczka oczyszczająca Efektima - bez szału, zmarnowała mi się połowa, która zostawiłam na późniejsze zużycie. Zastygła w środku.
nie kupię ponownie


Wykańczam dalej! Czy denko wrześniowe będzie większe? ;)

Miałyście któryś z tych kosmetyków? Jakie macie zdanie o nich? 



30 sierpnia 2012

SZAŁWIA - płukanka


To chyba kolejny show blogowy :)


Lubię eksperymentować, więc gdy Ruda Szopa napisała o prostującej włosy płukance z szałwii, kupiłam wczoraj ją w torebkach.
Jej zapach ogromnie mi się podoba. Podobny do rumianku :)

Przy okazji szałwia dobra jest na nadmierną potliwość, więc będę pić ją w trakcie przerwy z pokrzywą 1 szklankę dziennie.

Włosy płukałam szałwia po umyciu: na noc oliwka HiPP z olejkiem migdałowym, dziś umyte płynem 3w1 Johnson's Baby, nałożona żółta odżywka Tara Smith.

Robimy napar z dwóch torebek szałwii w szklance. Trzymamy pod przykryciem 15 minut.

Efekt? Tak myślałam, że za dużo wymagam od tej płukanki :D 
Co prawda włosy są na pewno prostsze. Jedynie słabe końce moich włosów powywijane. 
Przy nasadzie głowy włosy są gładziutkie. Ale niestety borykam się dalej z puchem na długości, jaki sprawiła mi żelatyna, więc efekt nie jest taki jak powinien być. 
Gdybym nie miała tego puchu - efekt byłby naprawdę dla mnie zadowalający i wystarczający!

Będę jeszcze próbować :)






Chcę kupić sobie nożyczki fryzjerskie. Macie? Używacie? Jakie polecacie? Ja ewentualnie kupię te. Wyglądają na ostre, do tego mają ładny wygląd.



28 sierpnia 2012

kłos + cp


Leniwy wtorek? Ja jeszcze nie doszłam do siebie po niedzielnym weselu. Nic mi się nie chce, dni spędzam na wylegiwaniu się w łóżku. Korzystam jeszcze z wakacji, bo od połowy września szkoła. W końcu ;)

Już dawno miałam ochotę na nauczenie się robienia kłosa. Więc dzisiaj przyszedł na to czas. Polegałam na pierwszym lepszym filmie na yt - nieesia25.

Na włosach mam odrobinę olejku Alterry migdał i papaja. Sprawdzam, czy to właśnie po nim na początku sierpnia nie miałam puchu na włosach. Coś mi taki efekt dało i teraz używam tych kosmetyków, które używałam wtedy, aby to sprawdzić i ewentualnie ten olejek pokochać :)

Mam włosy cienkie, więc kłos wyszedł cienki. Szło mi dobrze na początku, bo się starałam bardziej niż niżej, co widać - wychodził mi już klasyczny warkocz. Ale to z braku cierpliwości - już mi się włosy plątały w palcach i się pogubiłam. Bardzo czasochłonna fryzura.

Kłos będzie jeszcze powtarzany :)









 Postanowiłam kupić sobie  CALCIUM PANTHOTENICUM. Kurację zaczynam od dzisiaj !
Cel: uzupełnienie witaminy B, którą wypłukuje mi pokrzywa, wspomaganie przyrostu włosów, wspomaganie powstawania nowych bejbików, chcę ich jeszcze! :)

źródło: apteka.fm

27 sierpnia 2012

Post skromnie informacyjny :)


1. Patrysia wróciła z wesela wybawiona, wytańczona, wypita :D Nogi bolą, więc było dobrze! Uwielbiam wesela.

2. Tak mi się spodobała malinowa mgiełka do włosów, że wczoraj ponownie ją ukręciłam i w większej ilości. Likwidowałam nią puch przed wczorajszym prostowaniem włosów, o czym zapomniałam we wczorajszym poście napisać. Jest idealna. Bije na głowę bananową
3. Analizując to, moim włosom potrzebny jest zdecydowanie pantenol. Piją go niesamowicie. Postanawiam dodawać go do odżywek i masek za każdym razem.

4. Długość włosów na dzień dzisiejszy - 52 cm, przy czym w lipcu było 48 cm, choć nie jestem pewna czy zostały wtedy dokładnie zmierzone.

5. Jest Was co raz więcej. Obserwujących przybywa, za co bardzo dziękuję, bo w ten sposób motywujecie mnie do działania. Gdy wybije 100 - przygotuję dla Was rozdanie kosmetyków. W sumie jestem już w trakcie przygotowywania :)

6. Właśnie kliknęłam glamBOXa. Motyw: ornament. Chce mi się już zebrać wszystkie moje cienie, bronzery, róże w jednym miejscu, wydobywać je z pierwotnych plastikowych opakowań i wkładać do boxa. Wydaje mi się, że jeden to będzie jednak za mało :p

źródło: http://glam-shop.pl/

Macie go? Jak się spisuje? Co robicie z cieniem, który nie posiada zdolności magnesu? Jak go mocujecie?

26 sierpnia 2012

wesele - efekt końcowy


Jak obiecałam, tak robię :)
 Pokazuję jak wygląda końcowy efekt mojego wyglądu na dzisiejsze wesele w mojej rodzinie.


  • WŁOSY
Zdecydowałam się jednak na włosy proste. Jednak w takich włosach czuję się najlepiej na takich imprezach.
Wczoraj i dzisiaj na noc miałam na włosach ponownie oliwkę HiPP. Po umyciu włosów użyłam odżywki Aussie reconstruction, bo pachnie przepięknie gumą balonową, którą lubię czuć właśnie na włosach, a ta utrzymuje się długo. Do tego zrobiłam srebrną płukankę dla efektu chłodniejszych włosów :)
Myślę przed oczepinami zrobić na szybko koka na skarpetkę. 


  • MAKIJAŻ
- baza pod podkład Pierre Rene
- 2 x fluid Ingrid kolor naturalny wymieszany z ciemniejszym fluidem Rmmel
- puder Ingrid
- baza pod cienie Ingrid
- cień złocisty Avon
- korektor Avon pod oczy
- eyeliner Eveline, po trzy kępki doczepianych rzęs po bokach górnych powiek, tusz Maybelline Collosal
- brązowa kredka Essence na brwi
- róż ombre Essence



  • PAZNOKCIE U RĄK
Zdecydowałam się na francuski manicure zamiast jednolitego kolorowego lakieru. 
Wykonanie moje. Pomagałam sobie paskami do francuskiego. Lakiery miss sporty z tego postu.


  • UBRANIE, DODATKI
Czarny gorset Sisley, miętowa spódnica asymetryczna, platformy nude Atmosphere, złota bransoletka i naszyjnik, torebka nude lakier-zamsz od bambuskowej.


BUZIAKI!

25 sierpnia 2012

Algi morskie - spirulina - maseczka na twarz


Zdecydowałam się dzisiaj na zrobienie maseczki z alg morskich. Modelem została moja mama.

PRZYGOTOWANIE:

Maseczka  z 100% spiruliny

2 łyżeczki miarowe spiruliny rozrobić w wodzie mineralnej niegazowanej tak aby powstała konsystencja gęstej papki.
Nałożyć na twarz, szyję i dekolt. Zmyć letnią wodą po ok. 20 min.
Maseczka przeznaczona do każdego typu cery ( suchej i tłustej, trądzikowej, także wrażliwej i naczynkowej). Stosować 1-2 razy w tygodniu.
Przed nałożeniem alg należy dokładnie oczyścić powierzchnię skóry. Zalecany jest peeling, który spowoduje, że wartości odżywcze spiruliny wchłoną się lepiej i głębiej, co przełoży się od razu na widoczne efekty.

Spirulina:
 intensywnie nawilża wysuszoną i zmęczoną skórę całego ciała, powodując zadziwiające efekty już po pierwszym zastosowaniu  
odżywia i ujędrnia
poprawia wygląd i koloryt skóry 
 likwiduje trądzik oraz zmiany skórne spowodowane trądzikiem 
 likwiduje niepożądane wypryski przebarwienia oraz zaczerwienienia 
przynosi ukojenie popękanej i łuszczącej się skórze
wspomaga likwidację cellulitis
źródło: http://zrobsobiekrem.pl/ 

Mama ma cerę raczej bezproblemową. Trochę zmarszczek, jak to na wiek 45.

Algi morskie jak widać, mają ciemnozielony kolor. Zapach glonów, dla mnie paskudny. Jakbym ja się zdecydowała użyć tej maski - nie wiem czy bym wytrzymała opatulona takim zapachem :)

Maska zasycha po jakichś 10 minutach. Zmywa się ją dość trudno, ale daje się zmyć mimo wszystko.

Efekt? Mama stwierdziła, że skóra gładka jak pupcia niemowlaka. Więcej powiedzieć nie chciała :D Ja widziałam wyrównany koloryt skóry, napięcie i wygładzenie.

Chyba jednak sama będę musiała przetestować algi morskie :)

(Jutro post weselny.)

24 sierpnia 2012

SETARE - zamówienie ze sklepu


Hej! Muszę się pochwalić, że dzisiaj mija pierwszy miesiąc od założenia bloga dot. włosomaniactwa :) Dokładnie miesiąc temu, 24 lipca pojawiły się dwa pierwsze posty!
Do tej pory napisałam ich 35.


Wczoraj otrzymałam moje zamówienie ze sklepu Setare. Szybko sprawnie i na temat, polecam serdecznie! :)

Zamówiłam:


 - olej arganowy - już dawno chciałam go mieć w swojej kolekcji olejowej iii mam :)
- olej z nasion bawełny


- olejowy ekstrakt z pokrzywy
- algi morskie


próbki:
- maska mocno ujędrniająca
- szampon Antha
- szampon Organicum do włosów normalnych


I dzisiejsza fryzurka podomowa. Dokładnością dobieraniec nie grzeszy, ale próbowałam pierwszy raz sama sobie zrobić własnie takiego. Po domu moze być :) A dalsze próby tylko będą lepsze :D


Pojutrze wesele. Już mi się nie chce.

Buziaki!

23 sierpnia 2012

Aktualizacja włosów, zakupy kosmetyczne, paznokcie i franca.


Witam Was gorąco! :) Dzisiaj jest upalnie, rowerka ciąg dalszy był dzisiaj i jestem zadowolona! Zakupy oczywiście też były! :)

Na początek aktualizacja włosowa. Dzisiaj na włosy nałożyłam odżywkę Alterry granat i aloes. Włosy są prostsze niż zwykle, ale dalej lekko chciały się podkręcić :) Na włosach również mam odrobinę oleju rycynowego,dlatego tak się błyszczą w niektórych miejscach. Końce latają sobie bezwładnie nadal :D


W jednym z dwóch Rossmannów w moim mieście zerknęłam na półkę, gdzie powinny stać olejki z Alterry. Pusto. Nie było ani jednego :(

Ale za to kupiłam sobie wychwalaną oliwkę migdałową z HiPP, oczywiście aby stosować do włosów, ale nie tylko. Oraz róż z Essence :)


I tu szybka franca zrobiona na szybko wczoraj z lakierów miss sporty pokazywanych przeze mnie w poście poprzednim. Recenzja wkrótce. W niedzielę pokażę ładniejsze wykonanie :)


BUZIAKI !

22 sierpnia 2012

TAG x 3


Miałam tego nie robić, ale uznałam, że jednak warto, abym powiedziała słów kilka o sobie :) 
Nie taguję kolejnych osób.



Wytypowała mnie JOANNA i ARIVLE
Zabawa polega na napisaniu 7 rzeczy, których jeszcze o mnie nie wiecie.

1. Jestem patentowanym leniem. Do nauki zabieram się przez cały dzień, w końcu siadam do niej wieczorem, a na drugi dzień mam egzamin. Płacz i zgrzytanie zębów :P Uwielbiam nic nie robić przez cały dzień, a później tego żałować.
2. Nie wiem kim chce zostać w przyszłości (a powinnam wiedzieć, będąc już rok po skończonym liceum i z maturą;)). Robię się jak na razie na masażystkę.
3. Kupuję wysokie buty, w których później nie chodzę :D
4. Udało mi się rzucić dwuletnie palenie papierosów.
5. Trudno jest mi wyjść z domu bez makijażu (przynajmniej bez podkładu).
6. Mam młodszego chłopaka o 2 lata.
7. Mam aparat stały od kwietnia 2011r.

 
Wytypowała mnie NATALIA i ARIVLE.  
Zabawa polega na udzieleniu odpowiedzi na zadane 11 pytań.

Pytania Natalii:

1. Ulubiony kosmetyk do makijażu twarzy, ciała, paznokci, itp.
Nie mam ulubionych :)
2. Ulubiony gadżet kosmetyczny.
? Masażer do głowy.
3. Co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu?
By nie robić sobie żadnych kłopotów wokół siebie, spokój.
4. Największa Twoja zaleta.
Punktualność, a zaraz za tym - dokładność!
5. Ulubiony sklep kosmetyczny.
Rossmann, ostatnio Wispol dzięki udostępnieniu w nim Jantarku :D
6. Do czego dążysz w tej chwili?
Zdecydowanie do włosów z długością jak narazie do połowy pleców, zarazem zdrowych i pięknie wyglądających, najchętniej w kolorze blond :)
7. Najgorszy Twój nawyk.
Przez dwa lata było to palenie papierosów. Rzuciłam miesiąc temu i radzę sobie z tym bardzo dobrze. Pomogło mi w tym chęć dbania o włosy, ciało :)
8. Co Cię drażni w innych ludziach?
Dwulicowość i interesowanie się drugą osobą tylko wtedy, gdy czegoś od niej chcą i gdy jest im potrzebna.
9. Ulubiona fryzura :)
Wygodny koczek na czubku głowy.
10. Czy robisz w życiu to co lubisz/kochasz?
Tak, myślę że w dużym stopniu. Mam spokojne życie, można powiedzieć że szczęśliwe :)
11. O czym marzysz? 
O ustawieniu się tak w życiu, żeby nigdy nie zabrakło mi środków do życia. 


Pytania Arivle:
  1. Co skłoniło Cię do założenia bloga? - Kusiło mnie założenie bloga od początku lipca 2012, kiedy to zaczęło się moje włosomaniactwo. Skłoniła mnie chęć pokazania innym moich efektów zmienionej pielęgnacji włosów :)
  2. Gdybyś mogła zabrać 5 rzeczy na bezludną wyspę, co by to było? - Szampon, odżywka, szczotka do włosów, jedzenie, picie :D
  3. Co najgorszego 'zrobiłaś' swoim włosom? - Paliłam je prostownicą i lokówką.
  4. Jakich kolorów używasz w makijażu?  - Czerń na rzęsach, brąz na brwiach, złocisto-biały cień na powiekach, transparent na ustach, róż lub brąz (bronzer) na policzkach, naturalny kolor podkładu.
  5. Co w sobie lubisz? - Dokładność.
  6. Wolisz podkreślone usta czy oczy? - Oczy zdecydowanie.
  7. Gdzie chciałabyś pojechać na swoje wymarzone wakacje? - Tam, gdzie czysta niebieska przejrzysta woda, czysty puszysty piasek na plaży. Majorka?
  8. Uprawiasz jakieś sporty? - Leżing (przez kilka lat pływałam, przerwałam).
  9. Jak opisałabyś swój styl? - Minimalistyczny.
  10. Jakiej muzyki słuchasz? - Każdy rodzaj muzyki, nawet disco polo. Oprócz metalu.



Buziaki !


21 sierpnia 2012

ISANA odżywka z olejkiem babassu. Mycie włosów odżywką & haul kosmetyczny



Pora na ulubioną (przez niektóre) włosomaniaczki odżywkę do włosów.

Isana z olejkiem Babassu


Nie była ona moją pierwszą odżywką przy starcie z włosomaniactwem. Niektórym ona pasuje bardzo, niektórym nie.

Ja należę do tych pierwszych :) 
O butelce, konsystencji wywodzić się nie będę.
Lubię ją. Lubię myć nią włosy. Dobrze i szybko się spłukuje,. 
Mi sprawia, że włosy są w dotyku delikatne, gładkie, choć z puchem, z którym się teraz borykam po żelatynie, nie radzi sobie do końca. Zapach bardzo mi odpowiada, lubię go czuć na włosach. Coś mi przypomina, jakiś inny kosmetyk, ale nie jestem w stanie sobie przypomnieć co to. 

Rozjaśnia mi włosy. Czy Wy też to zauważyłyście? Pytanie skierowane szczególnie do blondynek, rozjaśniających włosy.

Używałam jej czasami, po umyciu szamponem dla dzieci bądź szamponem z  SLS. Tu i tu efekty były takie same.
 
- - - - - - - - - - - - - - -

Ale dzisiaj wpadłam na pomysł, żeby w końcu spróbować mycie samą odżywką, z racji tego, że siedzę w domu, a jedynym moim wyjściem dzisiaj było wyjście na pocztę i później wybieram się na rower (lubię tę formę aktywności ostatnio :)) 

Na noc miałam olej kokosowy KTC i Vatike kokosową, więc były bardzo naolejowane. 

I? Włosy umyte, choć nie tak jak po szamponie oczywiście,  po olejach nie ma śladu, nie są bardzo obciążone. Jedynie co mi nie pasuje to brak zapachu tej odżywki na włosach po wyschnięciu

Dobra alternatywa,  by nie męczyć włosów szamponami, a jedynie myjącą odżywką, gdy chcemy tylko odświeżyć włosy, siedząc w domu lub wychodząc gdzieś na chwilę.

Mycie włosów odżywką.
Moje włoski chcą się kręcić!!!:)

Przejeżdżając rowerem obok Rossmanna, żal było nie wstąpić do niego :D 
Capnęłam:
wycofywany olejek Alterra
BB cream na wypróbowanie
i lakiery do francy z miss sporty (w ciemno, ale może nie będą złe:))





19 sierpnia 2012

bananowa mgiełka do włosów z półproduktów


Podejście drugie.

Zapach mgiełki typowo bananowy, jak nektar bananowy np. z Biedronki :) 
Po dodaniu olejku Alterry już bananowo-dmnjfhbjjnfhn... 

UŻYŁAM:
- woda mineralna niegazowana (tyle ile widać na zdj.)
- ekstrakt z soku banana (jakaś łyżeczka)
kilka kropel:
- d-pantenolu
- hudrolizatu keratyny
- potrójnego kwasu hialuronowego 


Nie wiedziałam co mi wyjdzie :D U mnie to wygląda narazie na zasadzie prób i błędów.

Gdy do wody dodałam narazie ekstraktu z soku banana, wypróbowałam to już na włosach. W dotyku czuć usztywnienie moich skrętów. To będzie dobre chyba do zastąpienia firmowych lakierów do włosów :)


kolor przyjemniejszy w porównaniu do malinowej ;)






17 sierpnia 2012

maska do włosów z żółtkiem - egg mask for hair


U mnie kombinowania ciąg dalszy. Dziś domowa maska na włosy z:

1 żółtko
1 łyżka stołowa oliwy z oliwek
2 krople oleju rycynowego
2 łyżeczki miodu
2 łyżeczki jogurtu naturalnego


CAŁKIEM PRZYJEMNE
Maska wyszła mi dość rzadka, ale nakładało się ją na włosy dość w porządku. Wystarczyła mi na całą długość. Na nasadę starałam się jej nie nakładać, bo bałam się obciążenia. Zapachu jajka nie czułam, jedynie oliwę z oliwek.

Trzymałam ja godzinę pod czepkiem i kapturem z bluzy :)

Spłukałam ciepłą wodą. Włosy w dotyku sztywne na końcach. Gdy czułam, że już się zmyła, nałożyłam odżywkę Isany z babassu. Spłukałam chłodną wodą, na koniec polałam włosy zimną. Nałożyłam koszulkę w celu odsączenia nadmiaru wody. Włosy pozostawiłam, aby same wyschły, nie rozczesywałam ich, więc nie wiem czy łatwo to się robi po tej masce, czy niestety nie :)

Bałam się, że włosy przez proteiny znowu spuszą się niesamowicie, tak jak po żelatynie. Ale nie! Są wygładzone, przyjemne w dotyku.



PS. Nigdy nie miałam takiej ochoty wykańczać wszystkich kosmetyków, które zalegają mi w półkach od dłuższego czasu jak teraz! Blogowanie robi swoje! :)


Haul zakupowy :)


Wczoraj odwiedziłam Biedronkę i kupiłam pudełeczka. Uwielbiam pudełka każdego rodzaju. Wolę trzymać wszystko w nich, zamiast wystawiać na półce :)
Każdy komplet pudełek po 12 zł.

Do tego: 4 x wcierka Jantar. Jak wiecie uwielbiam go i jestem w trakcie 3 kuracji. Zapas należało zrobić i skorzystać z promocji 6,99 :) Planuję dokupić jeszcze 2 sztuki :D

3 x odżywka do włosów bez spłukiwania z Joanny :) Każda po 4,20 w drogerii Wispol.



Buziaki !

16 sierpnia 2012

Pierwsza mgiełka do włosów z półproduktów.

Hej!

Wczoraj w końcu wzięłam się za ukręcenie mgiełki do włosów z półproduktów z ZSK.

UŻYŁAM:
- przygotowana woda (do ok. połowy butelki)
- 1/3 łyżeczki do herbaty ekstraktu z malin
- 6 kropli pantenolu
- 5 kropli olejku Alterra migdał i papaja

Kolor mgiełki wyszedł mi jak widać - brunatny, dość brzydki :D


Pół dnia wczorajszego psikałam nim włosy i z każdym psiknięciem widziałam co raz większe efekty. Na noc użyłam go najwięcej. A dzisiaj co zobaczyłam?

 Włosy wygładzone (borykam się z puchem ostatnimi czasy przez nieszczęsną żelatynę, więc dla mnie to ważne), z mocną falą, w dotyku strasznie jedwabiste, nawet się błyszczą!! :)
 Co najważniejsze, nie natłuszcza mi włosów, więc mogę się nią popsikać przed jakimś wyjściem.


Jestem zadowolona z siebie, bo to moje pierwsze jakiekolwiek bawienie się półproduktami, a przyniosło efekt!

Przepis będę modyfikować :)

13 sierpnia 2012

zamówienie z ZSK


 I dotarło dzisiaj do mnie moje pierwsze zamówienie półproduktów z ZSK :)

ALGI MORSKIE - SPIRULINA
EKSTRAKT Z OWOCÓW MALIN
EKSTRAKT Z SOKU Z BANANA
L-CYSTEINA
D-PANTENOL 75%
POTRÓJNY KWAS HIALURONOWY 1.5% 
HYDROLAT KERATYNY
2X BUTELECZKI 


Szybka przesyłka, dobrze zapakowana. Nie dostałam jedynie obiecanej próbki za zamówienie za ponad 50zł.




I tu pytanie do Was - co na pierwszy rzut zrobiłybyście z tych produktów? Jestem jeszcze w tym temacie dalej zielona. Chciałabym jakąś mgiełkę do włosów. A gdy patrzyłam na przepisy blogerek - zawsze mi brakowało jakiegoś składnika.

Proszę o pomoc i rady ! :)

12 sierpnia 2012

Stan moich włosów na dzień 12 sierpnia.


Hej! Ponownie dziękuję Wam za komentarze na temat stanu moich włosów. Jednak mam tego świadomość i wiem, że muszę je podciąć :)

Dziś więc dzisiejszy stan włosów. Już dużo lepiej jeśli chodzi o puch po żelatynie (?), czy tam po czymś :) Włosy umyte już drugi raz od tamtej pory. 
Dzisiaj potraktowałam je maską Alterry granat i aloes (niżej pokrótce pierwsze wrażenie po jej użyciu) z dodatkiem kropli olejku Alterry migdał i papaja. I na podkreślenie lekkiego skrętu i na lekkie nabłyszczenie i wygładzenie - na końcówki zielony krem do rąk Bebeauty. Niezawodny.

Wkurza mnie już mój kolor włosów. Nawet nie wiem jaki to kolor :/ Często się zmienia, bo używam płukanki Srebrzyk, gdy widzę już brzydki odcień blondu. I wtedy da się go lubić, gdy włosy mają odcień taki szarawy... Zawsze czułam się blondynką, a tu na zdjęciach widzę ciągle coś w deseń jasnego brązu :D


-    -    -    -    -    -    -    -    -
maska nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych ALTERRA GRANAT I ALOES

źródło: wizaż.pl

Znana.
Zacznę od zapachu. Po wyciśnięciu z tubki nie podoba mi się. Na włosach już jednak bardzo mi odpowiada, ale nie czuć go długo. 
Przyjemnie i szybko się spłukuje. Włosy robią się takie lejące. Rozczesują się dobrze.
Włosy po wyschnięciu... Nie zauważyłam żadnych powalających efektów. Ot normalna odżywka. Włosów nie wygładziła - tych zniszczonych, bo na nich już nie ma rady (o co mi chodzi? szczegóły poniżej).

-    -    -    -    -    -    -    -    -

Więc. Na wczorajszym zdjęciu zauważyłam,  że idealnie został uchwycony stan moich włosów. Od nasady do wysokości tak za uchem włosy są w stanie prawie wręcz idealnym, jeśli nie w idealnym. Wydaje mi się, choć jestem niemal pewna, że to zasługa wcierki Jantar. Wygładził mi włosy, błyszczą się. Do tego przyczyniło się jednak również olejowanie włosów. Chcę, aby już takie rosły i nie zmieniały swojego stanu i marzę, aby były te zdrowe włosy już tak długie jak mam teraz.
Niestety reszty włosów nie da się już odratować. Jestem zdecydowana na pójście do fryzjera na ścięcie końcówek, na całej długość, nie tylko na samym dole. Zrobię to dopiero za 2 tygodnie po weselu, bo jednak chcę na nim mieć jeszcze tę długość.




Trzymajcie kciuki za moje kudły!

Czy wam też przeszkadza brak powiadomień, gdy na jakimś blogu zostawimy komentarz, a ktoś nam na niego odpisze? Gdyby dodali takie coś, byłoby łatwiej się kontaktować i można byłoby uniknąć czasem naprawdę potrzebnych informacji. A zapisywać każdego bloga do zakładki czekając na odpowiedź.. niefajnie, choć nie powiem - jestem zmuszona tak robić.
Chyba że gdzieś jest taka opcja do włączenia?



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...