6 grudnia 2012

DENKO - listopadowe zużycia


Jestem trochę spóźniona z tym tematem :) Ale do rzeczy! Denko jak zwykle dość okazałe. 
Proszę nie piszcie po raz któryś w komentarzach, jak ja to robię, że tyle zużywam przez miesiąc. W tym denku jest kilka produktów, które kupiłam już bardzo dawno temu, później je odstawiłam lub zapomniałam o nich, odkopałam je dopiero teraz i zdenkowałam. Tak już robię czwarty miesiąc.


1. Maska do włosów Kallos Latte z proteinami mlecznymi - ja już się o niej opisałam na swoim blogu, więc zapraszam do wyszukiwarki po prawej stronie na pasku bocznym. Maska godna uwagi zdecydowanie. Jest fantastyczna. Kto jej jeszcze nie wypróbował - polecam serdecznie. Używałam jej dłuuugo, kilka miesięcy, aż w końcu dosięgnęłam dna. Na pewno już niedługo...
kupię ponownie

2. Maska do włosów Henna Treatment Wax - maska ta była ze mną od początku włosomaniactwa, czyli od lipca. Męczyłam się z nią ok 4 miesiące, stosując raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie, zależy.
Niestety nie wyrobiłam sobie o niej zdania... Jak dla mnie bardzo ładnie pachnie i zapach utrzymuje się chwilę na włosach - ale takie zapachy trzeba lubić. W sumie sprawiała, że włosy były miłe w dotyku, ale to wszytko. 
może kupię ponownie

3. Szampon do włosów z biotyną i kofeiną Alterra - bardzo fajny szampon, na pewno jeden z lepszych z tej serii (wersja makadamia i figa - okropność). Gęsty, dobrze się pieni, dobrze zmywa oleje. Bez zarzutu.
kupię ponownie

4. Kokosowy olej do włosów Dabur Vatika - pierwszy mój olej w karierze włosomaniaczki. Ze mną od lipca. Tu również nie wyrobiłam sobie o nim zdania, bo niestety nie pamiętam jego działania. Jednak na moich wysokoporowatych włosach nie zrobił mi krzywdy. Jedynie zrobił krzywdę ścianom w moim pokoju. Dwie ściany mam zapaćkane nim. Miałam Wam to pokazać, ale to może kiedyś :) Zapach mnie bardzo drażnił. W listopadzie postanowiłam go zużyć już do końca. Nałożyłam raz i go wykończyłam tym samym. Ze względu na zapach...
nie kupię ponownie

5. Olejek pod prysznic Isana - mój ulubieniec! Kocham się nim myć. Powtórzę się: dla niektrych to śmierdziuszek, a dla mnie bardzo ładnie pachnie i lubię go czuć. Zapach oliwki i nuty pomarańczy. Ach! Jestem już w połowie drugiego opakowania i na pewno nie ostatniego, więc...
kupię ponownie

6. Mydło do rąk mleko i miód Isana - nie wysusza rąk, jest wydajny, ładnie pachnie. Lubię te mydła.
kupię ponownie

7. Zabieg regenerujący do rąk; maska-serum i szafirowy peeling - musicie to wypróbować! Byłam do tego zestawu sceptycznie nastawiona. Ale po zmyciu peelingu z rąk - dłonie były niesamowite! Gładziutkie, jedwabiste. Maska dobrze nawilża dłonie. Niestety efekt nie utrzymuje się długo. Nawet nie wytrzymuje dnia. Kupiłam to w Rossmannie.
kupię ponownie

8. Maseczka drożdżowa oczyszczająca Care Control Soraya - zdenkowana również w październiku. OPINIA TU
kupię ponownie

9-10. mgiełki do ciała Avon - zapach bananowy i arbuzowy - kupiłam je już bardzo dawno temu, później o nich zapomniałam. Wygrzebane w listopadzie i zużyte to odświeżania powietrza. Wszystkie zapachy tych mgiełek są strasznie mocne, zapchane alkoholem. Mimo, że miałam ich naprawdę bardzo dużo w swoim życiu...
nie kupię ponownie

11. Czekoladowy peeling myjący gruboziarnisty. masło kakaowe Ziaja - również bardz dawno kupiony, później zapomniany. Zużyty dopiero w listopadzie. Mocny dość peeling. Ale nie zachwycił mnie.
nie kupię ponownie

12. Matujący podkład Matt Ingrid - bardzo go lubię, ma wspaniałe krycie, nie podkreśla suchych skórek, niestety ciemnieje na twarzy, choć nie uznaję tego za duży minus, bo umiem sobie z tym poradzić.
kupię ponownie 

 13. Peeling do stóp limonka i mięta Foot Works Avon - (również kupiony dawno temu) za bardzo delikatny i za bardzo niewydajny. Miałam go może na 4 użycia? A krem do stóp o tym samym zapachu? Koszmar. Śmierdzi alkoholem. Na pierwszym miejscu w składzie.
nie kupię ponownie

14. Antyperspirant po goleniu calm care Nivea - dostałam go do zakupów w Top Secret dobre 3 lata temu. Bardzo ładnie pachnie, przyjemny.
 może kupię ponownie

15. Krem ochronny Bambino - stosowałam go na twarz, w końcu okazał się dla mnie za ciężki. Zużyłam połowę opakowania do stóp. W tym spisuje się rewelacyjnie.
może kupię ponownie

16. Krem na dzień SPF6 bio olejek z pestek winogron - próbka - zapchał mnie na twarzy. Zużyłam do ciała. Dostałam go od jednej z blogerek. Jednak...
nie kupiłabym ponownie
 

21 komentarzy:

  1. żeś zaszalała :) to tak jest jak się zapomina a później sobie przypomina o że mamy takie coś ja ostanowiłam wszytsko wykończyć a póżniej się obkupić

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę się zaopatrzyć w tej olejek z Isany :)
    Ja mgiełki do ciała z Avonu natomiast lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Avonowskie mgiełki do ciała kiedyś bardzo mi się podobały - teraz wyczuwam za bardzo ich nachalność i alkohol. Plusem jest - fajne chłodzenie w czasie upałów, ale również zużywam swoją do odświeżania powietrza w pomieszczeniach. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejne pokaźne denko :)
    Powiedz mi.. czy nie zapchał Ci skóry olejek z Isany? Ja po kilkukrotnym użyciu zauważyłam u siebie krostki, m.in na udach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak się wtrącę o ile można ;) być może Twoja skóra źle reaguje na któryś ze składników :( bo ja osobiście zauważyłam, że wręcz drobne krostki na nogach, na które nic nie pomagało, akurat już po dwóch użyciach znikły :)

      Usuń
  5. Ja jestem na etapie "wykańczania",a po nowym roku będzie denko i szaleńswto zakupowe :D :D

    OdpowiedzUsuń
  6. spore denko :)
    mój ukochany olejek Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  7. podziwiam Cię, że wykończyłaś do ogromne opakowanie kallosa!:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje ostatnie denka są niesamowite ;p
    dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję, piękne zużycia :). Kallos Latte to wyjątkowa maska.

    OdpowiedzUsuń
  10. krotko i na temat;d podoba mi sie taka forma;)

    OdpowiedzUsuń
  11. czy Ty jesteś z miasta na literę Rz czy mi się pomyliło coś ? :P
    Jeśli tak, to wiesz może gdzie u nas można stacjonarnie dostać maskę Kallos ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeszów :) Ja swoją kupiłam w Wispolu w Europie kilka miesięcy temu :)

      Usuń
    2. o dzięki, będę szukać :)

      Usuń
  12. pokaźne denko, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. intryguje mnie ten peeling ziaji
    muszę zdobyć tę maskę kallos latte
    bardzo ją lubiłam
    a co do maski henna treatment wax, była super do czasu..... kiedy tak mi obciązyła włosy, że myślałam,że nigdy nie wrócą do swojej puszystości, byłam wściekła, ale również nieświadoma

    OdpowiedzUsuń
  14. Sporo tych zużytych kosmetyków :) Ja nie przepadam za mgiełkami z Avonu, co do kremu Bambino to lubię i zazwyczaj u mnie gości :). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze! Każdy z osobna cieszy mnie ogromnie i motywuje do działania. Są one moderowane, aby żaden z nich mi nie umknął. Buziaki :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...