11 listopada 2012

TYDZIEŃ PO ZABIEGU ENCANTO.


TYDZIEŃ PO ZABIEGU ENCANTO. 
JAKIE WRAŻENIA?
Zapraszam do lektury.
  
Po zabiegu encanto wytrzymałam z nieświeżymi włosami 2 dni, jakie są polecane. Chowałam nasadę włosów pod czapkami. Zabieg zrobiony był w sobotę do południa, a włosy umyłam dopiero w poniedziałek wieczorem. Przypomnę, że włosy myję praktycznie
codziennie, praktycznie, bo zdarza się wytrzymać im o jeden dzień dłużej niż zwykle.


O MOIM ZABIEGU ENCANTO - TUTAJ
Oczywiście efekt prostowania włosów genialny w pierwszy i drugi dzień. Do mycia...
 
Nieprzyjemne punkty:
  • Pierwsze mycie wykonałam szamponem Babydream. To był powrót do niego, ale nieudany. Włosy były od razu obciążone i nieładne. Oklapnięte mocno. Tłuste.
  • Do drugiego mycia użyłam już szamponu Alterra z biotyną i kofeiną. Tu już lepiej i raczej tych szamponów będę się trzymać.
  • Stosowałam ochronę - pierwsze O w OMO, więc keratyna aż tak szybko mi się nie wypłucze. Ale co z tego - niech się wypłukuje.
  • Puch! Nie znikł. A podobno encanto ma za zadanie go przynajmniej zniwelować? Okropność.
  • Włosy falują. Tak jak falowały. A powinny być proste. Może i są? Ale ten puch - gdyby go nie było - nie miałabym żadnego ALE do encanto.
  • Zabieg przyśpieszył mi obcięcie włosów. Pokazał mi jak liche - rzadkie i cienkie mam włosy.
  • Zabieg miał poprawić w wyglądzie włosy. Raczej nie zrobił tego. Włosy kruszyły się jeszcze bardziej, rozdwajały się. Miały na sobie gdzieniegdzie biały nalot. 

Już chyba nie muszę pisać, że żałuję że zrobiłam to encanto i w tym poście jestem skłonna nie polecić Wam tego zabiegu. Choć nie bardzo chcę to robić, bo wiem, że jednak przyniósł rewelacyjne efekty innym osobom. Wydaje mi się, że ja jako jedyna jestem niezadowolona. Niezadowolona jestem z wyrzucenia 70zł w głębokie błoto.

PRZYPOMNĘ JAK TO BYŁO:

 1. Włosy przed zabiegiem encanto. Po umyciu nie rozczesane, pozostawione by same wyschły. Delikatne kręciołki, fale.
 2. Włosy od razu po zabiegu encanto.
 3. Włosy 6 dni po zabiegu encanto. Puch, fale.
 4. Włosy 6 dni po zabiegu encanto. Ciach! 
  
 W pierwszy dzień od razu po zabiegu był efekt WOW, niestety - teraz już go nie ma. Chociaż... nie, nie żałuję, że to zrobiłam. Lubię sprawdzać na sobie różne rzeczy i nie zadowolona byłabym dopiero wtedy, gdybym w ogóle tego nie spróbowała. Przynajmniej wiem, że raczej nie skuszę się ponownie. 
Myśl o zrobionym zabiegu, prostownicy i prostowaniu w moim przypadku w 220 stopniach po kilkanaście razy każde pasmo - makabra. Kosmyki musiałam ściąć. Z czego się cieszę :) Po encanto raczej już nie ma żadnego śladu.

Wątpię, że to ja podczas zabiegu zrobiłam coś źle. 
Dostosowałam się idealnie do instrukcji.

_   _   _   _   _   _   _   _   _   _   _   _   _   _   _   _      _   _   _   _   _   _   _   _   _   _   _ 

Dla rozładowania napięcia: kanapka z kiełkami brokuły!
Zaczęłam jeść kiełki. Więcej do poczytania o nich tutaj: KLIK. Moje pierwsze są z Biedronki za ok. 2,50zł. Myślę jednak kiełkować w domu po swojemu, bo te ze sklepu raczej mają bardzo mało wartości odżywczych :)


 

44 komentarze:

  1. Super,że zdecydowałaś się na cięcie. Lepiej mieć krótsze włosy i zdrowe niż długie i zniszczone.... :) a odnośnie encanato, za 70 zł ? nie wiem,może miałaś jakieś liche produkty... ew. mogłaś wybrać 60% odżywienie a 40% prostowanie. oglądnij filmik niessia25 o tym zabiegu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prostowałam bardzo dużo. Filiików żadnych już oglądać nie będę, bo i tak już po ptokach.

      Usuń
  2. Ja robiłam zabieg dwa razy. Za pierwszym byłabym gotowa popłakać się ze szczęścia - taki osiągnęłam efekt. Włosy prote. Przez miesiąc nie dostawały fal w najbardziej czułych miejscach. Było wspaniale! Puch? Jaki puch?! Przez całą zimę i jeszcze na wiosnę!

    Jednak za drugim, odniosłam takie wrażenie jak u Ciebie. Jednak zwaliłam winę odrobinę na to, że zabieg zrobiłam trochę niedbale. Ale efektów jako takich nie było.
    Na co również zwróciłam uwagę, zapach produktów i ich kolor. Miałam wrażenie, że są inne niż za pierwszym razem. Zadzwoniłam do sprzedawcy - uslyszalam, że może inna partia, a może zmiana składu, a ooże wcześniej trafiłam na produkt rozcieńczony... Mój wniosek? Chyba właśnie za drugim razem ktoś w celu zarobkowym go rozcieńczył lub ulepszył...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i u mnie coś takiego się przytrafiło. Ale wątpię, bo sprzedawca na allegro, u którego kupowałam encanto, miał mnóstwo sprzedanych sztuk i odlewał na bieżąco. A może i przy okazji rozcieńczał.

      Usuń
    2. Oj właśnie ja też kupiłam od sprawdzonego... Same pozytywy i wszystko ok! Co mnie pokusiło, żeby zamówić od innego niż za pierwszym razem...
      Jednak wróciłam do zdjęć Twojego zestawu i specyfik był różowy. Mój, za drugim razem też. Za pierwszym beżowy, a napewno nie różowy.
      Mi pierwsze udane encanto dało nadzieję, że moje włosy się nadają do czegokolwiek. Szkoda, że Ciebie tak zawiodło.

      Usuń
  3. Bardzo dobrze, że ciachnęłaś :) Zeszłaś z cieniowania i masz piękne zdrowe włosy :) Teraz tylko dbać, dbać, dbać!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety puch zostanie az do obcięcia włosów. Też sie z tym borykam, ale nie skrócę ich drastycznie. Dlaczego mamy puch - prostowanie przez wiele lat procentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja takiego puchu nie miałam do czasu żelatynowania włosów. O zgrozo... I nie liczyłam już faktycznie na cud - ciachnęłam :)

      Usuń
  5. Ja od początku nie byłam przekonana do tego zabiegu - jakoś nie wierzę w takie rzeczy :( Wg mnie lepiej pokochać swoje włosy takimi jakimi są :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ojej, szkoda, że u Ciebie się nie sprawdziło. ja teraz nie wiem co zrobić... może faktycznie miałaś rozcieńczony produkt albo coś z nim było nie tak, tak jak piszą wyżej. no nie wiem..

    OdpowiedzUsuń
  7. może Twoje włosy jeszcze nie są w tka dobrym stanie, żeby znieść wysoką temperaturę?
    w każdym razie wrócą do normy, na pewno. dbasz o nie i do tego scięłaś mocno, więc powinny się wzmocnić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze, szkoda, że efekt jest tak krótkotrwały :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana, bardzo się cieszę, że zaczęłaś jeść kiełki, na pewno wyjdzie Ci to na zdrowie :) a obcięte włosy wyglądają super, o wiele zdrowiej i gęściej. Poza tym sama fryzura też bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że przestrzegasz. Może i kiedyś wypróbuję, ale nie mam na to takiego parcia, że teraz już muszę. Tak a pro po biedronki. U mnie już dawno nie ma tej kawy w płynie, którą dodawałyśmy do shake'ów bananowych. U Ciebie ciągle jest? Czy kolejna mania wycofywania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było jej co raz mniej co raz mniej, teraz nie ma już jej faktyczne w ogóle :(

      Usuń
  11. O kurcze, szkoda :( Ale Twoja nowa fryzurka tak bardzo mi się podoba, że co jakiś czas wchodzę, żeby na nią popatrzeć :) Ja swego czasu jadłam dużo rzeżuchy :) Dziękuję, że mi przypomniałaś o kiełkach! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie teraz, po obcięciu, wyglądają Twoje włosy :) widać, że są zdrowe


    mam pytanie, bo zgłosiłaś się do mojego rozdania, wkleiłaś banner, ale... nie zostałaś obserwatorką bloa. Piszę to, bo być może o przypadek, mgołaś zapomniec :)

    pozdrawiam, makiazas23

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Przepraszam, zapomniałam, już się poprawiłam :)

      Usuń
  13. Jak to mówią lepiej żałować że się coś zrobiło.....
    Po obcięciu widać że masz naprawdę ładne włosy, a szczególnie widoczne jest to na filmiku który dodałaś.
    Teraz już będzie tylko lepiej.
    P.S.
    Świetne kanapeczki, aż głodna się zrobiłam, a pomysł z własnymi doniczkami i hodowaniem kiełek rewelacja, szczególnie na szare jesienne dni, bo taka zieleninka na oknie przypomina wiosenne dni gdy wszystko budzi się do życia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cóż, przynajmniej nie żałujesz, że nie zrobiłaś, a już wiesz..
    Mam nadzieję, że za niedługo będzie lepiej :3

    OdpowiedzUsuń
  15. Ppodcięte włosy wyglądają o niebo lepiej, niż te smutne kosmyczki na końcach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Powiem Ci, że jestem zdziwiona. Ja też miałam gdzie nie gdzie puch na włosach jednak po keratynie on zniknął. Nie sądzę, że miałaś produkt rozcieńczony czy, że coś nie tak zrobiłaś, może po prostu Twoje włosy w taki sposób zareagowały i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  17. Włoski o wiele lepiej wyglądają ścięte :) Ale nadal nie mogę zrozumieć, dlaczego kręconowłose je prostują :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze, że obięłaś - wiadomo, że trochę boli, ale po co trzymać ogonek :)

    OdpowiedzUsuń
  19. powtórzę się, bardzo ładnie wyglądasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zostałaś otagowana na moim blogu

    OdpowiedzUsuń
  21. Czyli moje włosy by się nadal kręciły - więc odpada :(
    + Aktualne włoski są mega !

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, że nie pasuje Ci ta metoda, zapowiadało się fajnie. Boję się ze i u mnie będzie nieciekawie dlatego nie zrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratuluję decyzji o obcięciu :) włosy duzo zyskały! ;) mam nadzieję, że szybko odrosną :)

    OdpowiedzUsuń
  24. zostałaś otagowana na moim blogu;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny blog :)
    Ja dopiero zaczynam, więc miło mi będzie jak zostawisz jakiś ślad po sobie ;3
    http://i-wildcat-dangerous.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak czytam Twój post o prostowaniu i zniszczonych włosach od razu przypomina mi się moje marudzenie na nieudane rozjaśnianie pasemkami włosów :p byłam tak samo wściekła i rozczarowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam, mam pytanie. Jak mam blond proste włosy to mogę użyc encanto po to aby wygładzić włosy i aby wyglądały zdrowiej? pomoże to ?

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja myślę, że coś było nie tak z płynem.. nie powinno się tak zdarzyć po kilku dniach!

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie jest identycznie.. Robiłam zabieg jakieś 2 tygodnie temu, namówiła mnie przyjaciółka, która miała podobnie falowane włosy jak ja, tylko cieńsze, rzadsze. Zamówiła encanto na allegro. Ja też zamówiłam, u tego samego sprzedawcy. Jej wyszło znakomicie, proste, zdrowe włosy, już ponad miesiąc ma prościutkie, zeru puchu nawet po deszczu. A u mnie to jakiś koszmar - od razu po zabiegu były proste, takie przyklapnięte druty, trochę nawet się bałam, że takie zostaną, a nie wyglądało to za ciekawie. Ale pomyślałam, że to tylko do czasu umycia. Rankiem włosy się trochę pozginały od spania, więc zgodnie z zaleceniem wyprostowałam. 3 dnia umyłam włosy, wysuszyłam no i.. W sumie były proste. Zwłaszcza te przy uchu, które najbardziej mi się wywijały. Ale kolejne dni to było jedne wielkie megarozczarowanie, aż moja przyjaciółka dopóki jej zdjęć nie wysłałam myślała, że przesadzam. Po pierwsze - ogromna ilość rozdwojonych końcówek - ogólnie wcześniej miałam zdrowe włosy, tylko falowane i puszące się, ale nie porozdwajane na pewno. Z jednej strony już pojawiały się delikatne fale. I z każdym dniem było ich co raz więcej.. Poszłam do fryzjera podciąć te koszmarne końcówki z nadzieją, że może to coś zmieni, ale niestety.. 2 tygodnie po zabiegu można powiedzieć, że mam włosy jakie miałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. kochana nie chce nic mówić ale sama je spaliłaś.. nie dosuszyłaś potem katowałaś na mokro nie powinno być żadnego skwarzenia włosów z cięłaś białko w włosie.. dlatego włosy wgladaja tak a nie inaczej


    """Po wysuszeniu czas na prostowanie. Prostowałam prostownicą z 220 stopniami. Keratyna bez problemu się wprasowuje. Słychać charakterystyczne palenie, choć nie wiem czy przypadkiem nie dosuszyłam włosów i zostały one wilgotne i nie doprowadziłam do katastrofy, bo jak wiadomo - prostowanie wilgotnych włosów, zabija je. """""

    OdpowiedzUsuń
  31. Hej :) Czy po ENCANTO można używać odżywki ekspresowa kuracja goodbye damage.
    Tydzień temu zrobiłam na swoich włosach encanto. Są one bardzo grube, gęste i długie, dlatego też zabieg zbytnio się nie udał. Dalej się wywiają, ale są za to lśniące. Natomias to prostawnie wykończyło mi włosy i są do ścięcia..:<

    OdpowiedzUsuń
  32. miałam to samo po wykonaniu encanto, myślałam że jstem jedyna ale jak widać nie... szkoda mi tez bardzo wlosow

    OdpowiedzUsuń
  33. Z postów wnioskuję, że przede wszystkim popełniłaś trzy błędy:
    Cytuję:
    "1. Włosy przed zabiegiem encanto. Po umyciu nie rozczesane, pozostawione by same wyschły. Delikatne kręciołki, fale." - powinnaś włosy dokładnie rozczesać i nakładać od razu keratynę na włosy wilgotne, a nie czekać aż wyschną.
    "3. Włosy 6 dni po zabiegu encanto. Puch, fale." - pofarbowałaś włosy 6 dni po zabiegu? nie bez powodu piszą, żeby czekać dwa tygodnie
    "Słychać charakterystyczne palenie, choć nie wiem czy przypadkiem nie dosuszyłam włosów i zostały one wilgotne i nie doprowadziłam do katastrofy, bo jak wiadomo - prostowanie wilgotnych włosów, zabija je." - u mnie tylko leciał lekki dymek zupełnie bezdźwięczny, suszenie włosów to najważniejszy punkt tej operacji!

    I nie ma co się denerwować na encanto, bo włosy miałaś bardzo zniszczone, dla mnie efekt na zdjęciu nr 2 nie wygląda zbyt cudownie i od razu ucięłabym połowę, bo zabieg keratynowy wszystkiego sam nie naprawi jak włosy są w takim stanie... Przy włosach takich suchych i zniszczonych końcówkach jak miałaś (pierwsze zdjęcie), trzeba je regularnie podcinać i rozczesywać po umyciu (włosy kręcone rozczesuje się tylko dopóki są mokre). Sama mam włosy bardzo kręcone więc z natury suche, to nie ma mowy żebym po umyciu ich szamponem nie zastosowała odżywki (kiedyś nie używałam odżywki to włosy mi się dosłownie kruszyły) oraz trzeba je regularnie podcinać, bo takie zapuszczanie inaczej nic nie daje (końce robią się tak zniszczone że trzeba podciąć grube cm, tak jak w Twoim przypadku to było...).

    Piękne masz włosy na zdjęciu nr 4. Jak będziesz je właściwie pielęgnować i robić encanto dokładnie wg instrukcji, to taki efekt Ci się długo utrzyma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och...
      1. Zdjęcie 'przed' nie pokazuje włosów bezpośrednio przed zabiegiem. Zdjęcie zrobione było parę dni przed.
      3. Gdzie masz tutaj napisane, że pofarbowałam włosy 6 dni po zabiegu? Nie, nigdy taka sytuacja nie miała miejsce.

      Jest to blog 'włosomaniaczki' , więc odżywki, maski stosowałam po każdym myciu. Włosy nawilżałam.
      Teraz robię to dalej i regularnie podcinam.

      Zabieg był już tak dawno wykonany, że ja już nawet o nim pamiętam :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze! Każdy z osobna cieszy mnie ogromnie i motywuje do działania. Są one moderowane, aby żaden z nich mi nie umknął. Buziaki :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...