25 października 2012

Syrena antycellulitowa gąbka do mycia


Gąbkę kupiłam po oglądnięciu filmiku nissiax83 na YT.

SYRENA gąbka antycellulitowa 
massage 

Profilowana gąbka do intensywnego masażu, skuteczna w walce z cellulitem.

Czy był to dobry zakup?

Używam jej od 23 września.

Ogólnie o gąbce: jest łatwo dostępna w supermarketach i większych sklepach na dziale z gąbkami. 
Jej cena to chyba coś około 3 zł, nie pamiętam dokładnie.
Posiada dwie strony - jedna ostrzejsza od drugiej.

 
Pierwsze wrażenie: trochę przestraszyłam się tego, jaka ona jest sztywna, twarda. Na ogół używam gąbki siatkowej do mycia, która jest mięciutka, więc takie wrażenie miało prawo wystąpić.
Zaznaczę też, że takiej formy gąbek nie lubię, używałam je w takim stylu tylko w dzieciństwie (ale te gładsze), ale jednak Syrenkę polubiłam.
Jestem masażystką, więc wszystko co służy i jest związane z masażem mnie kręci :P
Co jeszcze - żółta strona jest podobna do papieru ściernego i w wyglądzie i w dotyku, ale z większymi oczkami. Myślałam, że różowa strona jest miękka, jak w standarowych gąbkach, a tu zaskoczenie!
Pierwsze użycie i o matko! Nie spodziewałam się - ona jest ostra!  

Użycie podczas kąpieli: pod wpływem wody gąbka mięknie, dobrze pieni żel pod prysznic i dobrze rozprowadza go po ciele, dobrze sunie po ciele, wykonuje przyjemny i porządny peeling i masaż ciała

Działanie: myje ciało, wygładza! skórę, masuje ją. Skóra jest wyrównana w dotyku, gładka, jak po peelingu, może i lepiej niż po peelingu?
Więcej używam różowej strony, myjąc nią (delikatnie, bo jest naprawdę ostra) całe ciało, żółtą, ostrzejszą stroną 'doprawiam' pupę, uda i trochę brzuch.
Zostawia skórę zaczerwienioną, bo pobudza krążenie dzięki masażowi i silniejszemu tarciu, ale nie przeszkadza mi to, bo widzę że wtedy działa. Rozgrzewa mi skórę. Przygotowuje ją do wtarcia w nią masła, balsamu antycellulutowego (szczególnie na pupie i udach w moim przypadku) czy kremu w ciało. Produkty wchłaniaja się wtedy szybko.


Jak już większość wie, gąbka ma niby mieć działanie antycellulitowe. Sama takiego efektu nam nie uczyni, ale pomaga nam bardzo osiągnąć to, właśnie przygotowując skórę do nałożenia na nią antycellulitowego balsamu itp.

 PIERWSZA MYŚL PO PIERWSZYM UŻYCIU GĄBKI I ZOBACZENIU EFEKTÓW:
''WOW!''
wypowiedziane do samej siebie po cichu

Podsumowanie: Tak, to był bardzo dobry zakup. Jestem zadowolona z tej gąbki i Wam bardzo ją polecam. Połączenie gąbki z jakimś peelingiem naprawdę daje efekt wygładzenia niesamowity i utrzymujący się długo. Ba, sama gąbka daje efekt WOW! Używam jej już miesiąc codziennie, dwa-trzy razy na dzień, a wciąż wygląda jak nowa. Za niedługo jednak kupię nową, dla higieny (producent też to poleca, pisząc 'wymieniaj gąbkę jak najczęściej, aby zapobiec namnażaniu się bakterii')

Miałyście ją? Macie? Jakie jest Wasze zdanie o niej? Chętnie poczytam, czy tak samo dobrze się spisuje u Was jak i u mnie ;)
 

28 komentarzy:

  1. Nie stosuję gąbek tego typu, już jakiś czas temu przerzuciłam się na myjki. Według mnie są bardziej higieniczne. A do peelingu mam rękawiczkę, która też działa antycellulitowo, masując odpowiednie partie:)
    Ale ta Twoja jest bardzo kolorowa!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mocne i żywe kolorki :) Wybrałam według mnie najpiękniejszą, bo reszta była tylko jakaś niebieska :P

      Usuń
  2. Hmmm... zawsze wolałam myjki z siatki, ale chyba się skuszę na nią przy okazji zakupów, bo mam chęć spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo, jakiś czas temu o niej gdzieś czytałam, ale zupełnie zapomniałam. Chyba się za nią porządniej rozejrzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dobra gąbka to podstawa ;) o wiele lepiej na ciało wplywa

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam ;) Jakoś nie lubię gąbek

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio zastanawiałam się nad tą gąbką, ale wybrałam szczotkę z wypustkami masującymi z rossmanna i widzę, że efekty podobne, jestem naprawdę zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam taką, lecz nie z "Syreny".
    Zawsze bałam się tych gąbek, bo takie ostre(czyt. jak byłam mała).
    Myłam się tą łagodną spienioną częścią, lecz jak piszesz w tej i ta zadaje ból ;3.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie lubiłam gąbek, jednak kupiłam tą - wykonuję nią masaż przede wszystkim ud i jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam akurat syrenki, jednak jakąś gąbkę antycellulitową używałam jakiś czas temu i byłam dość zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jeszcze jej nie miałam :)
    Póki co używam rękawicy peelingującej :D

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam ją i pamiętam tą zaczerwieniona skórę :) chyba muszę do niej znów wrócić!

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam tę gąbkę <3 Razem z balsamem ujędrniającym naprawdę wprowadziła niezłe zamieszanie na moich udach i pupie! Razem dają świetne efekty, a kupując ją byłam dość sceptycznie nastawiona. Również gorąco polecam :P

    OdpowiedzUsuń
  13. nie ma nic lepszego niż taki masaż ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja już miałam kilka tych syren, ale jak kupiłam ostatnio to zauważyłam, że jest delikatniejsza od poprzedniej O.o o ile w ogóle w tym przypadku można mówić o delikatności :)

    OdpowiedzUsuń
  15. hmmm...niby taka gąbki, niby takie nic, a działa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jakoś nie wierzę a takie gąbki. Bez ćwiczeń i diety chyba malo pomogą :) ale zawsze to coś :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurczę, któryś raz z kolei widzę pozytywną opinię tej gąbki. Nie pozostaje mi nic innego jak przetestować ją na własnej skórze;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam, używam :) nie wyobrażam sobie powrotu do 'zwykłej' gąbki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja zawsze jej uzywam bo wtedy czuje sie naprawde czysta a do tego mam wymasowana skore nie wyobrazam sobie mycia sie myjka i tego uczucia niedomycia jakie mam wlasnie po myciu sie myjka.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze! Każdy z osobna cieszy mnie ogromnie i motywuje do działania. Są one moderowane, aby żaden z nich mi nie umknął. Buziaki :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...