3 września 2012

Porównanie miesięcy cd. + Kallos Latte, olej z nasion bawełny, pantenol


Post miał być długi. Myślałam napisać wszystko w jednym, ale zdecydowałam się na dwa osobne. Ten jest kontynuacją poprzedniego porównawczego posta.

Prosiłyście mnie o porównanie długości włosów z poprzedniego miesiąca i z tego. Starałam się zrobić zdjęcie w tej samej perspektywie co miesiąc temu. Udało się. Opaska jest jedynie inaczej ułożona, ale paszki raczej wyrównałam równo ;)
Drugie zdjęcie zrobione było wczoraj. A przedwczoraj wieczorem i wczoraj rano podcinałam sobie końcówki. Sama. Te rozdwojone. Jest ich coraz mniej, a włosy wyglądają lepiej, nawet są milsze w dotyku! W długości, mimo podcinania, dużo nie straciły. Dodam jeszcze, że zamówiłam sobie już nożyczki fryzjerskie na allegro. Gdy do mnie dotrą - napiszę o tym w poście.

Jednak ten przyrost jest, a końce włosów nie są takie rzadkie :)

A jakie jest wasze zdanie?


Inne światło. Ale chodzi jedynie o pokazanie długości włosów. 





Od 1 września dokładam do swojej pielęgnacji olej z nasion bawełny. Tego dnia dodałam go do odżywki Isana z babassu. Sama odżywka robi dobrze moim włosom, ale dodatek oleju sprawił większy błysk i większe wygładzenie.




2 września, czyli wczoraj zachciało mi się użyć Kallos Latte milk. Dodałam: kilka kropel pantenolu i kilka kropel właśnie oleju z nasion bawełny. 

O masce Kallos Latte milk nigdy nie pisałam. Jedynie na początku. Nie mam jeszcze o niej pełnego zdania, mimo zużytej ponad połowy butli. Jenak dziś mogę co nieco napisać, ale nie jest to recenzja. 
Jej zapach trochę mnie już meczy, jest mocny, utrzymuje się dłuuuugo na włosach. Mimo wszystko nie zrażam się. Jej konsystencja jest świetna, budyniowa, taka jaką lubię. Otula sobą włosy, cudne uczucie ;)

Po wczorajszej mieszance efekt był zadowalający. Pozwoliłam włosom wyschnąć samym, nie rozczesywałam ich ani przy mokrych włosach, ani przy suchych. 

Efekt? Włosy milutkie w dotyku, błyszczą się, jeszcze trochę się puszą . Pokręciły się w urocze loczki (zdjęcie powyżej i zdjęcia poniżej), a nawet w rulonik na przodzie głowy.

W sztucznym świetle, z lampą.

Tutaj widać w jaki sposób schną mi włosy. Najpierw przód, później tył ;)


Olej z nasion bawełny podobno daje lepsze efekty na włosach dodany do jakiejś maski, aniżeli bezpośrednio sam nałożony. 
Tak też go testuję.
Gdy poużywam go jeszcze, będzie recenzja.




Zrobiłam spoooore zakupy kosmetyczne na allegro. Dodatkowo wyruszam właśnie do Rossmanna. To już choroba :) 
 Czekam na paczuszki i obrotnego listonosza !!! :)


21 komentarzy:

  1. faktycznie, jest przyrost! :)
    Ja właśnie oczekuję na maskę z kallosa i mam nadzieje, że posłuży moim włoskom :)

    ps. co powiesz na wspólne obserwowanie? :) jestem tu z nowo założonym blogiem, więc miło by było mieć bratnie dusze :D Pozdrawiam! :)
    http://the-ladies-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. jest i widać go gołym okiem..:)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak dla mnie urosły ;)
    tylko wole wlosy ścięte na prosto :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z moich narazie się na prosto nic nie da zrobić :)

      Usuń
  4. Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    http://justemois.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie Ci urosły:) Sporo:)
    A skręt masz cudny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wypróbowałabym tą maskę z kallos :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tez lubie ta maske chociaz przerzucilam sie na Bingospa tez mleczna ze wzgledu na lepszy sklad narazie jezcze nie mam zdania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale urosły! Szok, na kręciołach zawyczaj przyrost jest słabo widoczny. Zazdraszczam ;)
    A Kallos rządzi!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne skręty! Włosy rosną Ci jak szalone :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi też włosy schną najpierw z przodu, a potem muszę czekać całe wieki aż wyschnie tył.

    Widać całkiem niezły przyrost :) Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak ja lubię dostawać paczki (; swoją drogą masz bardzo ładne włosy

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam wielką ochotę na zakup maski z Kallosa, chyba wreszcie muszę się skusić bo ta niepewność mnie zagryzie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki kochane. Ja przyrostu nie odczuwam, ale przynajmniej na zdjęciach mogę sobie na niego popatrzeć i zmotywować się do dalszego działania :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale dużo urosły!
    Ja jutro wybieram się po tego Kallosa - pamiętam, że używałam go kilka lat temu ale nie znosiłam go za ten duszący jak dla mnie zapach... No ale czego się nie robi dla pięknych włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Crema al Late :) Czas ją znów zakupić.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze! Każdy z osobna cieszy mnie ogromnie i motywuje do działania. Są one moderowane, aby żaden z nich mi nie umknął. Buziaki :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...