6 września 2012

By włosy naturalne doczepiane clip in wyglądały jak nowe. Przedłużanie włosów metodą clip-in.


Dzisiaj przychodzę do Was z tematem o włosach naturalnych doczepianych clip in, a szczególnie o przywróceniu świeżości w ich wyglądzie.

Często widzę, że część osób znajduje mój blog po pytaniu: jak dbać o doczepiane włosy.

Takie włosy, tak jak i te naturalne na głowie rozdwajają się, niszczą, zbijają w kołtuny, robią się szorstkie, puszą się, łamią. Tak jak nasze, potrzebują dobrej pielęgnacji i dopieszczania.

Włosy clip in pierwszy raz założyłam rok temu w sierpniu. Od tamtego czasu zakładałam je na co dzień. Myłam je rzadko, a prostowałam je przy każdym użyciu bez żadnego zabezpieczenia.
Ostatni raz założyłam je w czerwcu tego roku, gdy długość moich wlosów już mi odpowiadała i nie potrzebowałam przedłużenia.

Przez ten czas miałam 3 zestawy włosów clip in, zawsze w formie balejażu, blond-brąz. Jedne pofarbowałam kiedyś dwukrotnie na ciemny brąz, kiedy to miałam właśnie taki kolor włosów, czyli ok. październik-listopad.

1 zestaw zawierał zwykle 8 taśm, kosztował ok. 100 zł

Postanowiłam jednak wyciągnąć moje doczepiane włosy z dna szafy i zająć się nimi, odnowić ich wygląd, nadać im świeżości. Przypomniałam sobie o nich, ponieważ miałam zamiar na dniach obciąć swoje, aby sięgały do ramion. Na pewno nie wytrzymałabym długo w tak krótkiej długości, ale z tego pomysłu narazie rezygnuję. Poza tym robiło się już gorąco.

 Mimo to 'naprawiłam' doczepianki.


CO ZROBIŁAM?
  • na całą noc naolejowałam je oliwą z oliwek, później dokładając olejek Alterra limonka i oliwka
  • w dzień zmyłam olej, umyłam włosy fioletowym szamponem Joanny
  • zrobiłam mieszankę maski Kallos Latte z olejem z nasion bawełny, pantenolem i keratyną, nałożyłam to na 3h
  • zmyłam maskę, rozczesałam włosy i pozostawiłam je do wyschnięcia
  • gdy były jeszcze wilgotne, nałożyłam zielony krem do rąk Bebeauty z Biedronki w celu wygładzenia włosów
  • zrobiłam 2 warkocze, bo chcę aby były pofalowane, tak jak moje na głowie 
  • ponownie nałożyłam w/w krem do rąk

I tak będą czekać aż do momentu, kiedy sięgnę po nie i założę je na głowę. Wtedy pokażę Wam jak się prezentują.  
Dla Was jednak rozplątałam jednego warkocza i niżej pokażę Wam jak się pofalowały. Później zaplotłam go ponownie.


RELACJA ZDJĘCIOWA

jeszcze wilgotne




Gwoli udowodnienia, że włosy doczepiałam - zdjęcie poniżej z 24.09.2011r.
Drugi zestaw doczepianych włosów, założony pierwszy raz, czyli jeszcze nowe. 
(na zdjęciu w moim profilu również mam doczepiane) 




Z mojej strony mogłabym polecić taką formę przedłużania włosów. Nasze włosy przy tym nie niszczą się (w porównaniu do przedłużania keratynowego).
 Pamiętajmy jednak o dbaniu o włosy doczepiane, ich odpowiedniej pielęgnacji i traktowaniu ich jak swoich, wyrośniętych z własnych cebulek.

Miałyście styczność z przedłużaniem włosów? Gdybyście miały okazję zrobić to, skusiłybyście się? Co o tym sądzicie? 

BUZIAKI! ;)

36 komentarzy:

  1. ja chyba bym wolała swoje zapuścic niz doczepiać:d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale o tym właśnie ciągle mówię. Kiedy mi urosły włosy, nie doczepiałam już. To jest jedynie alternatywa dla dziewczyn, które mają krótkie włosy, a pragną mieć chociaż przez chwilę długie :)

      Usuń
  2. Szczerze mówiąc obrzydzają mnie takie włosy,ale nie bierz sobie tego do serca,ja jestem dziwna i obrzydzają mnie nawet włosy lalek barbie :D Ogólnie mam awersję do doczepianych i sztucznych włosów. Jednak nie mam nic przeciwko,jeśli takie pasma są już przyczepione do łebka jakiejś dziewczyny. Kiedy wyglądają naturalnie, tak że prawie nie da się ich odróżnić od naturalek,dają oszałamiający efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojejku, nigdy bym się na to nie skusiła i nigdy się nie skuszę, jakoś doczepiane mnie przerazają, boję się ich, wolę przechodzić ten czas w swoich - krótszych:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na Twoich zdjęciach wyglądają jak naturalnie, więc nie odrzucają mnie swoim wyglądem. Siostra jednak miała też takie doczepy i wyglądała koszmarnie. Po prostu trzeba znać umiar (z ilością tych ,,clipów'') i umieć je wystylizować wtedy wyglądają naprawdę super:) Sądzę, że są nawet dobrą alterantywą dla krótkowłosych, niech poczują jak to jest mieć dłuższe włosy i ile z nimi roboty, wtedy same mogą zdecydować czy zapuszczać czy też nie. Są też świetnym dodatkiem na imprezy:) Jednak na dłuższą metę -się nie sprawdzają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, umiar i dokładność to już droga do sukcesu :)

      Usuń
  5. Myślę, że Twoja metoda na odnowienie doczepianych sprawdziłaby się też jako regeneracja naturalnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak. Kilka postów wstecz zastosowałam taką maskę :)

      Usuń
  6. Nigdy nie miałam z tym styczności :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiedziałam, że o sztuczne włosy trzeba aż tak dbać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo one są NATURALNE, nie sztuczne, syntetyczne :)

      Usuń
  8. Miałam styczność tylko z treską, ale raczej nie jestem za doczepianiem ;/ Chociaż u Ciebie wyglądają ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Och ;-) ja też kiedyś przedłużałam włosy tą metodą - chętnie bym do niej powróciła znów ... ale póki co za dużo mam innych wydatków - niestety ! cały czas próbuję naturalnie zapuszczać swoje włoski ,niestety w moim przypadku ciągnie się to już setki lat ;-D ,a efektów brak.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bym się bała że takie doczepki zlecą w najbardziej nieodpowiednim momencie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zlecą, bo spinki bardzo dobrze trzymają. Jedynie włosy mogą się trochę przesunąć i ukazać nam treskę, ale to tyczy się głównie cienkich włosów. Ja mam takie, więc często musiałam upewniać się ręką, czy jest wszystko w porządku. ;)

      Usuń
    2. przylaczam sie do tych obaw :)

      Usuń
  11. Jak się doczepia włosy taką metodą? bo szczerze to pierwszy raz słyszę;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Widocznymi spinkami, klipsami :) https://www.youtube.com/watch?v=ygm8cV_mxBg&feature=related

    OdpowiedzUsuń
  13. jakoś doczepiane wydają mi się sztuczne i martwe ;( wolę dbać o swoje ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie doczepiałam włosy, zawsze zastanawiałam się jak jest z ich rozczesywaniem i myciem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie widać, żeby były doczepiane do Twoich :)

    OdpowiedzUsuń
  16. swietny post nigdy wczesniej nie widzialam takich wlosow doczepianych nie sadzilam ze mozna uzyskac tak naturalny efekt

    OdpowiedzUsuń
  17. Super Ci wyszła ta odnowa :D
    I widzę fajną sukienkę na ostatnim zdjęciu:D

    OdpowiedzUsuń
  18. co prawda swoje doczepki noszę od wielkiego święta, ale z pewnością spróbuję tego sposobu, bo włosy nie są już w tak dobrym stanie, jak na początku. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nigdy nie prezdłużałam i nie zagęszczałam, myślę, że gdybym się na to zdobyła, moje 3 włosy na krzyż by mi już całkiem wypadły ;) ale nie ukrywam - przed rozpoczęciem włosomaniactwa chciałam sobie przedłużyc i zagęścic, a dodatkowo zafarbowac na jasny, skandynawski blond ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam kiedyś takowe włosy :D W sumie to nadal w szafie są, ale już dawno ich nie doczepiałam bo mimo wszystko troszkę niszczą włosy przy doczepianiu, przynajmniej moje...

    OdpowiedzUsuń
  21. miałam, troche o tym tez jest u mnie

    http://madmarion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Każdy mówi, "włosy sztuczne nie wymagają pielęgnacji". Trzeba jednak zaznaczyć, że są włosy naturalne clip- in oraz syntetyczne. Te pierwsze to włosy ludzkie, ścięte i poddane obróbce. Dlatego należy dbać o nie jak o swoje włosy. Muszą być nawilżane oraz odpowiednio myte. Jeśli chodzi o metodę clip- in to stosuję ją od 4 lat, w celu pogrubienia własnych włosów. Używam dwóch taśm potrójnie szytych dzięki czemu nie ma możliwości żeby ktoś dopatrzył się dopinek :)

    OdpowiedzUsuń
  23. zastanawiam sie czy jest możliwość zrobienia warkocza z tych włosów czy widać te spinki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widać tych spinek... Też mam te włosy i na prawdę nictmad widać :D

      Usuń
  24. Mam pytanie czy na doczepianych włosach clip in można zrobić koki wałkami??

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja kupilam moje dopinki w sklepie hairself.pl.
    Mam kolor czekoladowy braz, moje naturalne sa ciut ciemniejsze ale w sumie fajnie to wyglada bo mam jakby jasniejsze refleksy przez to. nie nosze tych wlosow codziennie, raczej na specjalne okazje. Ogolnie polecam, fajna sprawa jesli ktos lubi poeksperymentowac z wlosami.

    OdpowiedzUsuń
  26. ja dopiero od kilu miesiecy dowiedzialam sie ze jest cos takiego jak wlosy doczepiane clip-in bo kolezanka mi powiedziala. Kupilysmy sobie na studniowke. swoje kupilam przez hairself.pl. moge z czystym sumieniem polecic.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze! Każdy z osobna cieszy mnie ogromnie i motywuje do działania. Są one moderowane, aby żaden z nich mi nie umknął. Buziaki :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...